Booka

Miłośniczka dobrych książek, filmów i muzycznych dźwięków (jazz, blues, R&B, soul, rock, progressive rock, rock 'n' roll).

Zainteresowanych zapraszam do obserwowania mojego profilu.

 

Muminki zebrane, tom 1

Muminki zebrane, tom 1 - Tove Jansson, Irena Szuch-Wyszomirska, Teresa Chłapowska

CYKL: "MUMINKI" (TOM 1-5)

 

Pierwszy tom zbioru opowiadań zawiera pięć części: "Małe trolle i duża powódź""Kometa nad Doliną Muminków", "W Dolinie Muminków""Pamiętniki Tatusia Muminka" i "Lato Muminków". Poniżej zamieszczam krótką charakterystykę wydarzeń do każdej z części oraz moje wrażenia i ocenę do każdej z nich.

"Małe trolle i duża powódź" (6/10) - pierwsza część opowiada o tajemniczej, pełnej niebezpieczeństw podróży Muminka i jego Mamy w poszukiwaniu Tatusia Muminka, o spotkaniu małego zwierzaczka i Hatifnatów oraz o pobycie w cudownej Krainie i wielkiej wodzie, która zabiera dobytek miejscowym stworzeniom. Czy uda się odnaleźć Tatusia Muminka? Część tą oceniam jako dobrą. Czytałam ją szybko i z zainteresowaniem.

"Kometa nad Doliną Muminków"  (6/10) - w tej części mamy podróż Muminka i Ryjka w poszukiwaniu komety, poznanie Włóczykija, spotkanie Panny Migotki i jej brata, pewną misję ratunkową (bitwę z trującym krzakiem), spotkanie Paszczaka - miłośnika znaczków. Czy uda się szczęśliwie wrócić do Doliny Muminków? Kolejna fajna, ciekawa część, obfitująca w przygody. Czyta się równie szybko i dobrze, jak poprzednią.

"W Dolinie Muminków" (6/10) - w trzeciej części mamy znalezienie Czarodziejskiego Kapelusza, intrygującą przemianę Muminka w pewnego potwora, odnalezienie Samotnej Wyspy Hatifnatów i związane z tym przygody. Wraz z bohaterami zapolujemy na Mameluka, poznamy Topika i Topcię oraz skonfrontujemy się ze straszną Buką. Jakby tego było mało, w Dolinie Muminków pojawia się Czarnoksiężnik. Według mnie jest to najbardziej "magiczna" część. Może za sprawą tego Czarnoksiężnika, ale też tutaj pojawiają się dziwne stworki (w tym osławiona Buka, której zawsze wszyscy się boją). Część według mnie nadal dobra. Dorównuje poziomem do tych poprzednich.

"Pamiętniki Tatusia Muminka" - (6/10) - w części czwartej czytamy o spotkaniu Fredriksona i podróży "Symfonią mórz". Wraz z bohaterami doznajemy niezbyt przyjemnemych doświadczeń z  Gryzilepkami, przybywamy na Festyn Niespodzianek u Króla Autokraty, poznajemy rodzinę Mimbli, przyglądamy się narodzinom Małej Mi, nurkujemy w morskich głębinach, aż w końcu bawimy się na weselu Wiercipiętka z pewną Damą... Piąta część jest najdłuższą w tym tomie i czyta się ją najdłużej. Nie wszystkie fragmenty mi przypadły do gustu i miałam chwilę "spowolnienia" w czytaniu, aczkolwiek doceniam tą część i nadal uznaję za dobrą.

"Lato Muminków" - (5/10) - w piątej i ostatniej w tym tomie części jesteśmy świadkami wybuchu wulkanu oraz zmagań Muminków z wielką falą. Muminek tęskni za przyjacielem i wyczekuje jego powrotu, a Mała Mi wyrusza w podróż i przeżyje pewną przygodę. Muminki natomiast znajdą sobie nową rozrywkę. Ta część najmniej mi się podobała. I mimo, że jest jedną z krótszych opowiadań, to czytało mi się ją stosunkowo dłużej niż dla przykładu dwie pierwsze.

Pomimo niższej oceny dla ostatniej części ("Lato Muminków"), w mojej ocenie ogólnej ten tom jest dobry. Przyjemnie było powrócić po wielu latach do Doliny Muminków, tym bardziej, że do tej pory Muminki, straszna Buka, przerażające, dziwnie wyglądające i zachowujące się Hatifnaty były mi znane wyłącznie z bajki telewizyjnej, nigdy z formy pisanej. Dodatkowym plusem są rysunki (znane dobrze tym, którzy czytali starsze, oddzielne opowiadania - to są tw same), a także fakt, iż Nasza Księgarnia ładnie wydała ten zbiór.

Afrykański żuk klejnot

Afrykański żuk klejnot - praca zbiorowa

W czwartym tomie kolekcji przyglądamy się z bliska afrykańskiemu żukowi - chrząszcza z rodziny bogatkowatych. Czytelnik pozna między innymi wygląd i budowę jego ciała, naturalne środowisko, w którym żyją, inne ich gatunki. Dowie się także jak wygląda rozwój bogatka i jakie mają one sposoby na przetrwanie. Jako, że bogatkowate są szkodnikami mamy tu także krótko opisane inne szkodniki: między innymi szarańczę czy też stonkę ziemniaczaną.

Książeczka podzielona jest na parę niedługich rozdziałów, które omawiają kolejne rzeczy.

Kruszczyca japońska

Kruszczyca japońska - praca zbiorowa

Trzeci tom serii "Owady, pajęczaki i inne robaki" przedstawia Kruszczycę japońską. Możemy przyjrzeć się z bliska temu chrząszczowi, poznać budowę jego ciała, sposób rozmnażania. Przeczytamy czym się odżywia, jakie są inne gatunki chrząszczy oraz poznamy rozmieszczenie na mapie świata.

 

Książeczka podzielona jest na parę niedługich rozdziałów, które omawiają kolejne rzeczy.

Wizjer

Wizjer - Magdalena Witkiewicz

W "Wizjerze" poznajemy Laurę, pracownicę serwisu randkowego "MoreThanHeart", która zajmuje się analizą działania serwisu. Pewnego dnia Laura zaczyna odkrywać rzeczy, które mogą odmienić jej życie. Do tego wszystkiego dochodzą tajemnicze samobójstwa wśród pracowników MoreThanHeart...

 

"Wizjer" to thriller z elementami powieści obyczajowej. Może nie jest rewelacyjny ale czyta się go bardzo szybko i z zainteresowaniem. Natomiast tematyka, jakiej podjęła się Autorka daje w trakcie lektury wiele do myślenia. Tym bardziej, kiedy do czytelnika zaczyna docierać fakt, że to o czym czyta nie jest tak do końca wyjęte z powieści science-fiction; że to są rzeczy, które jeśli już nie mają miejsca, to są bardzo możliwe do zrealizowania. To sprawia, że książka jeszcze bardziej przykuwa naszą uwagę, wywołując lekki dreszcz i niepokój.

 

Mamy tajemnice, sytuacje wymagające wyjaśnień, których rozwiązania podejmie się główna bohaterka książki. Czy jej się to uda? Warto się o tym dowiedzieć z lektury "Wizjera".

Zimny dzień w Raju

Zimny dzień w Raju - Steve Hamilton

CYKL: "ALEX MCKNIGHT" (TOM 1)

Ten kryminał, z jakże klimatyczną okładką, przedstawia nam historię z przeszłości byłego detektywa Alexa McKnighta. Alex przeżywa traumę po wydarzeniach sprzed czternastu lat, kiedy to na jego oczach zginął jego partner, natomiast on sam został ranny, a kula, którą oberwał do dziś tkwi w jego ciele. Ta nieszczęsna kula będzie go prześladować, McKnight będzie o niej rozmyślał, a te jego wywody, rozpamiętywania będą towarzyszyły czytelnikowi dość często.
Tymczasem dochodzi do serii morderstw... zaczynają ginąć ludzie, a mroczna przeszłość detektywa coraz bardziej zaczyna dopadać Alexa...

Wspomniane wywody głównego bohatera są głównym wątkiem w tej historii. Początek książki się wlecze, zwłaszcza kiedy czytamy kolejne rozpamiętywania Alexa. Środek jest bardziej interesujący, natomiast samo zakończenie słabe, co mnie rozczarowało.

Nie jest to kryminał, który wciągnął mnie od pierwszych stron. Nie jest też takim, który trzymałby mnie w napięciu tak, by czytać nieprzerwanie i oczekiwać na następny rozdział (przynajmniej przez pierwszą połowę. Po połowie, kiedy już miałam wrażenie, że coś zaczyna się w końcu dziać, i rzeczywiście zaczęłam z chęcią czytać każdy następny rozdział, nagle następuje mocno przeciętne zakończenie.

Pomimo minusów, dostrzegam też pewien plus, który nie jest dostrzegalny od samego początku. Otóż po jakimś czasie zaczęłam dostrzegać w osobie detektywa Alexa McKnighta postać zdolną do stosowania w rozmowach ironii, humoru pełnego sarkazmu. Fajny zabieg, który polubiłam u tego bohatera, tym bardziej, że przez większość lektury jawił mi się on jako dość strachliwy, bojący się własnego cienia detektyw z traumą. Ta doza humoru w niektórych prowadzonych przez niego dialogach, trochę mi odczarowała jego postać.

Ma pytanie: "czy warto"? Odpowiadam więc: "Można, ale niekoniecznie".

Diabelski pająk

Diabelski pająk - praca zbiorowa

Diabelski pająk, który zamieszkuje tereny Japonii, to bohater kolejnego tomu "owadziej serii". Tym razem mamy omówione najważniejsze gatunki pająków. Możemy poznać między innymi jego budowę, sposób rozmnażania, umiejscowienie na mapie świata, najważniejszych wrogów, ciekawostki oraz najbardziej powszechne wierzenia w kulturze.

 

Książeczka podzielona jest na parę niedługich rozdziałów, które omawiają kolejne rzeczy.

Skorpion złoty

Skorpion złoty - praca zbiorowa

Bohaterem pierwszego numeru tej niepozornej książeczki z serii opisującej owady, pajęczaki i robaki świata jest skorpion złoty. Na piętnastu stronach broszurki czytelnik dowie się między innymi: jak wygląda budowa ciała skorpiona, pozna różne gatunki, ich charakterystykę, głównych wrogów, ofiary oraz umiejscowienie na mapie świata. Oprócz tego możemy przeczytać kilka ciekawostek, sposób rozmnażania, jak wygląda u nich okres godowy oraz jak były postrzegane w mitach przez starożytnych Egipcjan.

Książeczka podzielona jest na parę niedługich rozdziałów, które omawiają kolejne rzeczy.

Billy Summers

Billy Summers - Stephen King, Tomasz Wilusz

”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwrotu akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to m w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.

W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał.
"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwroty akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to ma w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.

W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał oraz ma dobre zakończenie.

"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwroty akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to ma w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.
W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał oraz ma dobre zakończenie.

"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwrotu akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to m w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.

W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał.
"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwroty akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to ma w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.
W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał oraz ma dobre zakończenie.

"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwroty akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to ma w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.
W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał oraz ma dobre zakończenie.

"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.

Czerwone gardło

Czerwone Gardło   ( Audiobook  MP3) - Jo Nesbo

CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 3)

 

Trzeci tom cyklu podobał mi się momentami. Historia zaczęła mnie wciągać dopiero około siedemnastego - osiemnastego rozdziału. Ciekawym zaczął być temat tajemnic z przeszłości. Później znowu zaczęło być nudno. Zaintrygowały mnie medyczne opisy choroby psychicznej. I już sprawa zaczęła się wyjaśniać, kiedy nastąpiła ciągnąca się w nieskończoność końcówka, która miała za zadanie wyjaśnić wszystko.

 

Ten tom zapowiadał się nteresująco i mógł takim być (zwłaszcza dzięki retrospekcjom, gdzie Autor przenosi czytelnika do czasów drugiej wojny światowej). Niestety zabiły go dłużyzny.

Karaluchy

Karaluchy - Nesbø, Iwona Zimnicka

CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 2)

 

Po lekturze bardzo słabego "Człowieka nietoperza" przyszedł czas na zmierzenie się z tomem drugim. Podeszłam do niego z rezerwą, mając w pamięci poprzednie "wrażenia". Nawet mile się zaskoczyłam, i choć "Karaluchy" nie są tak dobre jak "Pierwszy śnieg", to jednak fabułę mają lepszą od pierwszego tomu.

 

Harry Hole tym razem odbywa podróż do Bangkoku w Tajlandii, mając za zadanie wytropienie zabójcy norweskiego ambasadora. Podejmując się tego zadania napotyka na kilka tajemnic. Jest klimat, są wyraziście nakreślone postaci. Mamy też niezłą intrygę, ciekawą fabułę. Dodatkowym plusem wersji audiobooka jest fakt, iż jest on nagrany w formie słuchowiska. Zatem, zamiast tradycyjnego lektora, mamy tu paru znanych polskich aktorów. Interpretacja postaci, ich charakterów/osobowości w wykonaniu między innymi: Borysa Szyca, Bogusława Lindy, Roberta Więckiewicza, Izabeli Kuny, Danuty Stenki czy też Łukasza Simlata, dodaje całości "smaczku".

 

Gdybym miała oceniać sam audiobook uznałabym go z dobry, ale oceniając książkę za treść, na którą oprócz wspomnianej niezłej fabuły składają się też: ogólne wrażenie oraz trochę rozczarowujące zakończenie intrygi, książkę uznaję za przeciętną. Jest lepiej niż przy pierwszym tomie, bo tu chociaż o początku coś się dzieje, a akcja idzie we właściwym kierunku: czyli mamy morderstwo, jest dochodzenie, po drodze parę tajemnic i zakończenie. Bez nagromadzenia niepotrzebnych, nudnych wątków pobocznych. Jednakże szału nie ma. To jeszcze nie jest to COŚ.

Sen

Sen - Lisa McMann

CYKL: "SEN" (TOM 1)

Wyobraźmy sobie, że możemy śnić sny innych ludzi. Intrygująca perspektywa ale też przerażająca. Właśnie tak czuje się główna bohaterka książki "Sen". Janie Hannagan jest z pozoru zwykłą nastolatką. Z pozoru, gdyż jej normalność kończy się w momencie kiedy ktoś, kto znajduje się w tym samym pomieszczeniu, co ona zaczyna śnić... Wówczas Janie automatycznie "wchodzi do snu" osoby śniącej i przeżywa wydarzenia tak, jakby działy się realnie. Pół biedy, jeśli śniący śnią o czymś dobrym lub przyjemnym, gorzej gdy są to koszmary, bądź rzeczy, o których nie chcieliby nikomu powiedzieć w realnym świecie...

Główna bohaterka przez większość książki zmaga się ze swoim niezwykłym darem, który jest dla niej dużym ciężarem. W końcu postanawia go opanować. Z pomocą książek oraz przyjaciół (m.in. chłopaka ze szkoły - Cabel'a) uczy się kontrolowania snów.

Książka Lisy McMann należy do literatury młodzieżowej. Jest to więc lekkie fantasy, które szybko się czyta.
Najprawdopodobniej byłabym urzeczona tą książką, gdybym ją przeczytała mając lat "naście". Szkoda, że nie trafiłam na nią wcześniej, może wówczas chętniej weszłabym w świat fantasy. Czytając ją dzisiaj uznaję jako tytuł niezły i nic ponad to.

Jednakże polecam tą pozycję nastolatkom, którzy chcą odpocząć od wampirów, a lubią fantasy lub tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym gatunkiem.

Człowiek nietoperz

Człowiek - Nietoperz - Jo Nesbo, Iwona Zimnicka, Mariusz Bonaszewski

CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 1)

Cykl "Harry Hole" był mi do tej pory znany za sprawą dobrego siódmego tomu "Pierwszy śnieg". Tym większe jest moje rozczarowanie i zdziwienie zarazem, gdy pierwszy tom tego słynnego już cyklu Jo Nesbo, okazuje się być tak słaby.

Tłem narracji jest Australia. To tu Harry Hole wyjeżdża aby podjąć się próby rozwikłania zagadki śmierci swojej siostry Inge. Aborygeni, hipisi i narkotyki to główne tematy poruszane w pierwszej części cyklu. Niestety według mnie intryga tego kryminału jest słaba, akcja poprowadzona w nudny sposób. Do tego dochodzą: dziwny, metaforyczny styl języka (jako przemyślenia głównego bohatera - Hole). Styl, który prawdopodobnie z założenia miał wybrzmiewać głębią. Przemyślenia te, lektor Mariusz Bonaszewski, czyta jakby od niechcenia, usypiająco, co w efekcie jeszcze bardziej potęgowało moją irytację

Gdybym miała zacząć cykl od tego tomu, najprawdopodobniej moja przygoda z "Harrym Hole" szybko by się zakończyła. Także gdybym miała przeczytać "Człowieka nietoperza" w formie tradycyjnej książki, a nie wysłuchała audiobooka, zapewne bardzo długo męczyłabym się z jej dokończeniem... o ile w ogóle by to nastąpiło.

Spory zawód, tym bardziej, że to początek cyklu, więc intryga w pierwszym tomie raczej odpycha, zamiast zachęcać do poznawania reszty. Dobrze, że po "Pierwszym śniegu" wiem, że dalej może być lepiej...

Świst umarłych

Świst umarłych - Graham Masterton, Anna Esden-Tempska, Roch Siemianowski

CYKL: "KATIE MAGUIRE" (TOM 9)

Dziewiąta odsłona cyklu z panią nadkomisarz Katie Maguire. Tym razem główna bohaterka będzie się mierzyć z zagadkowymi morderstwami dokonywanymi na... pracownikach samego Garda Johanna. I tak, już w pierwszym rozdziale ginie jeden z nich. Intrygujący początek, z równie intrygującym sposobem zbrodni, sprawiają, że czytelnik nabiera ochoty na więcej.

Niestety, pomimo kolejno następujących po sobie równie makabrycznych zbrodni, tytuł w mojej ocenie jest przeciętny. Dlaczego? Trup ściele się gęsto, jest niebezpiecznie, także dla samej nadkomisarz Maguire, a mimo to czuję niedosyt. Moje oczekiwania były większe. Irytował mnie obecny mężczyzna pani nadkomisarz - Connor, a pewnie jeszcze bardziej relacja, jaka się między nimi wytworzyła. Liczyłam, że następny tom będzie czymś świeżym, tymczasem znów wracamy do dobrze znanego tematu z poprzednich części: temat walk psów. Jest tu kontynuowany i, choć jest go mniej, to jednak mnie już znudził. Główna intryga ze skorumpowaną policją nie dostarczyła emocji.

Pomimo minusów, nie uważam tego tytułu za bardzo zły, gdyż naprawdę w tym cyklu bywało już gorzej. Jest mocno przeciętny.

PODSUMOWANIE CYKLU:

W ocenie ogólnej, cykl ten uważam za przeciętny. Miał dobry początek ("Białe kości"), podczas gdy nastąpiła sinusoida mniej bądź bardziej przeciętnych tytułów, które odznaczały się przeważnie wtórnością ("Upadłe anioły" (tom 2), "Siostry krwi" (tom 5) - gdzie mamy podobny motyw zemsty, podobne środowisko, a piąty tom to jakby kalka drugiego). Następnie pozycje słabsze: gdzie mamy albo kiepską intrygę ("Uznani za zmarłych" (tom 4) i Arcykrólowie Irlandii, plus kilka nawiązań do historii Irlandii, co nawet wzbudziło moje zainteresowanie), "Pogrzebani" (tom 6), który denerwuje całkowitym odejściem od głównego tematu i skupia się na czymś zupełnie innym, czy też "Czerwone światło hańby" (tom 3) z oklepanym tematem sutenerstwa i "Tańczące martwe dziewczynki" (tom 8) z pożarem w szkole tańca, który rozbudza nadzieję na więcej - gdy to "więcej" nie nadchodzi.

Według mnie na dziewięć przeczytanych (wysłuchanych w formie audiobooków) tytułów, tylko dwa zasługują na słowa uznania: tom pierwszy "Białe kości" i tom siódmy "Martwi za życia". W obu tych częściach mamy bardzo podobny klimat: zbrodniarza szaleńca, znęcającego się nad swoimi ofiarami z czysto innych pobudek niż zemsta. Owszem w niemal wszystkich tomach mamy morderców, którzy mniej lub bardziej znęcają się nad ofiarami, bo warto wspomnieć chociażby makabryczne zbrodnie w "Siostrach krwi", aczkolwiek tomy 1 i 7 mają w sobie coś zgoła innego - czyste szaleństwo, które jest podyktowane albo kierowaniem się chęcią odprawienia magicznego rytuału, albo chęcią zysku. Do tego dochodzi towarzyszące czytelnikowi odczucie zniesmaczenia połączone z zainteresowaniem i przemożną chęcią szybkiego dowiedzenia się: "co będzie dalej"? I obu tym odczuciom w pewnym momencie towarzyszy powracające pytanie: "WTF? Gdzie ja jestem? Co ja czytam?" Szkoda, że inne tytuły w cyklu nie są choć trochę zbliżone do tych najlepszych. Widocznie tak miało być, że miało być nierówno i tak jest.

Tańczące martwe dziewczynki

Tańczące martwe dziewczynki - Graham Masterton, Roch Siemianowski, Paweł Korombel

CYKL: "KATIE MAGUIRE" (TOM 8)

Po dobrych - na miarę pierwszego tomu - "Martwych za życia", przyszedł czas na obniżenie lotów. Jakże znane już dla tego cyklu obniżenie lotów.
Ósmy tom cyklu rozpoczyna się wielkim i trudnym do opanowania pożarem w studiu tańca. Ten główny wątek, na którym opiera się całość thrillera, według mnie jest niestety słaby.

Książka nie jest nudna ale nawet pośród tych z cyklu, które uznałam za przeciętne, nie wybija się ponad tamte.
Tytuł ujdzie, gdyż były słabsze, aczkolwiek liczyłam na więcej.

Martwi za życia

Martwi za życia - Graham Masterton, Anna Dobrzańska, Roch Siemianowski

CYKL: " KATIE MAGUIRE" (TOM 7)

Siódmy tom przełamał złą passę tego cyklu. Mamy szalonego seryjnego porywacza, który znęca się nad swoimi ofiarami i przyświeca mu jeszcze bardziej szalony cel. Tytuł ten bardzo mi przypomina pierwszy tom z cyklu "Białe kości", a wspólnym mianownikiem są właśnie tajemnicze porwania ze szczególnym okrucieństwem w następstwie. Choć w pierwszym tomie okrucieństwo było tym większe. Tu dodatkowo mamy nieprzyjemne opisy tortur dokonywanych na zwierzętach.

Można tu też dostrzec pozytywny aspekt jeśli chodzi o wielowątkowość. W poprzednich tomach mieliśmy kilka wątków, ale miały tendencję do niespójności. Zwłaszcza w poprzednim - szóstym tomie. Tutaj natomiast, wszystkie wątki ładnie łączą się w jedną logiczną całość. Z czasem nawet tytuł nabiera mocnego sensu.

Według mnie ten tom dorównuje pierwszemu. Książkę oceniam jako dobrą. Szkoda tylko, że trzeba było czekać aż sześć kolejnych części, żeby móc to stwierdzić.

Pogrzebani

Pogrzebani - Graham Masterton, Grzegorz Kołodziejczyk, Roch Siemianowski

CYKL: " KATIE MAGUIRE" (TOM 6)

Szósty tom cyklu ma mocny początek. Pod podłogą jednego z domów zostają znalezione zwłoki pewnej rodziny. Wiele lat temu zniknęli i nikt nie miał o nich żadnych wieści. Zagadkę tajemniczego zaginięcia i zamordowania tej rodziny będzie próbowała rozwikłać nadkomisarz Katie Maguire. Z tym, że... No właśnie.

Ten, jak mogłoby się wydawać - główny temat książki, zostaje przyćmiony innym tematem. Dla Katie znacznie ważniejszą sprawą do rozwiązania staje się inna, która zdominuje szósty tom cyklu. I, o ile jestem w stanie zrozumieć taki zabieg (dwie równoległe sprawy, co mogłoby być ciekawe), o tyle nie pojmuję, jak można było rzucić intrygujący temat już w pierwszym rozdziale i podsycić apetyt na więcej i praktycznie zapomnieć o tym na parę rozdziałów. Jak można było powracać do tematu tylko od czasu do czasu, tak jakby był bardzo pomniejszy i prowadzić książkę tak, by to właśnie tamta - zdawałoby się poboczna sprawa - była głównym tematem książki? Dodam, że nawet opis tego tytułu sugeruje inny temat tego kryminału...

Znajdziemy tu parę brutalnych opisów. Katie Maguire i jej prywatne problemy nie znikają - wręcz przeciwnie stają się mega ważne. A ja po wysłuchaniu ostatnich rozdziałów czuję bardzo duży niedosyt.

Oceniam ten tytuł jako słaby, bo słabe jest to, co Autor zrobił. Słabe jest poprowadzenie akcji książki na zupełnie inne tory, niż te, które były zamierzone na początku. Tak nie było nawet w tych częściach cyklu, które oceniałam jako przeciętne i mocno przeciętne. Mam nadzieję, że taka wpadka zdarzyła się tylko w tym tomie, a następne będą już dotyczyły tego, czego mają dotyczyć.

Teraz czytam

Muminki zebrane, tom 2
Tove Jansson, Irena Szuch-Wyszomirska, Teresa Chłapowska
Przeczytane:: 65/464 stron
Podróże po Irlandii monastycznej
Wojciech Falarski
Przeczytane:: 13/232 stron
Trzeci klucz
Jo Nesbo, Iwona Zimnicka, Tadeusz Falana
Miasto Ł.
Tomasz Piątek
Przeczytane:: 125/160 stron
#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek
Marta Krupińska
Przeczytane:: 44/288 stron
Vogue Polska, nr 35-36/styczeń-luty 2021
Redakcja Magazynu Vogue Polska
Przeczytane:: 24/240 stron
Vogue (USA), November 2020
Redakcja Magazynu Vogue Polska
Przeczytane:: 68/120 stron
Czerwona siostra
Mark Lawrence, Michał Jakuszewski
Przeczytane:: 422/608 stron
Polowanie na klienta : jak nami manipulują producenci i sprzedawcy : 45 sztuczek i tricków
Andrzej Kondej
Stulecie Winnych
Ałbena Grabowska-Grzyb
Przeczytane:: 83/672 stron