Papusza

Papusza - Angelika Kuźniak

Liczne przeczytane przeze mnie pozytywne opinie użytkowników oraz recenzje promujące zarówno książkę, jak i osobę Papuszy w magazynach wzbudziły we mnie ogromną chęć poznania tej cygańskiej poetki. Nie przypuszczałam jednak, że książka, na którą tak długo czekałam wywoła tak mieszane uczucia.

Przede wszystkim książka jest nieco chaotycznie napisana. Niby mamy tu zachowaną chronologię, bo poznajemy Papuszę od dzieciństwa, młodości aż po późniejsze lata. Jednak nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że czasem wkradał się chaos. Szczególnie było to widoczne, gdy nagle kończył się jakiś temat i zaczynał następny z zupełnie "innej beczki" (co w dużej mierze miało miejsce przez pierwszą połowę książki).
Spora część tej książki to zbiór wypowiedzi Papuszy oraz osób, które ją znały. Informacje na temat osoby poetki, odniesienia do jej wypowiedzi pojawiają się, ale jest ich tak mało, że z czasem zorientowałam się, że książka zaczyna mnie nużyć. Odautorskich informacji Pani Kuźniak dotyczących Papuszy jest tu zdecydowanie za mało.

Następnym minusem są liczne kardynalne błędy ortograficzne, które utrudniają czytanie. Rozumiem, że to celowy zabieg kierowany chęcią większego realizmu i ukazania tego jaka Papusza była (tym bardziej, iż jest to książka o charakterze reporterskim). Jednak dla czytelnika (szczególnie wyczulonego na takie rzeczy) zabieg ten nazwałabym dużym niewypałem. Te celowe błędy w znacznym stopniu zmniejszyły przyjemność czytania.

Książka ma wplecione dużo wypowiedzi Papuszy nie tylko z zachowaną oryginalną ortografią ale też napisanych stylem w jakim się ona wypowiadała. Stylem gwarowym, niepoprawnym. Te błędy stylistyczne są dodatkowym czynnikiem spowalniającym czytanie.

Do plusów zaliczam trzy ostatnie rozdziały poświęcone chorobie Papuszy oraz końcowych lat jej życia. Okazały się one najbardziej interesujące. Także wypowiedzi wielu znajomych Papuszy - według mnie - należą do tych bardziej ciekawych fragmentów.

"Papusza" stała się dla mnie sporym zawodem czytelniczym. Spodziewałam się więcej informacji odnośnie poetki, a otrzymałam jej wypowiedzi i fragmenty listów (nie zawsze interesujące), a także czasem chaotycznie wplecione wypowiedzi osób, które ją znały na zmianę ze zdaniem autorki książki o Papuszy. Brakło mi bardziej istotnych rzeczy, jak choćby większej ilości informacji odnośnie twórczości poetki.

Po lekturze tej książki właściwie nie dowiedziałam się o Papuszy niczego więcej poza tym, co między innymi napisano już w opisie na tylnej okładce: że była cygańską poetką, znała wielu twórców literatury polskiej, nie była popierana przez własne środowisko, co odbiło się na jej zdrowiu psychicznym. A gdzie w tym wszystkim twórczość Papuszy i piękno jej poezji? Kilka przytoczonych wierszy to nie wszystko...

Chciałam dać cztery gwiazdki, gdyż określenie "może być" jest jak najbardziej trafne. Biorę jednak pod uwagę fakt, że książka momentami bardzo mnie nużyła i źle mi się ją czytało. Dlatego oceniam jako słabą.
Na pewno nie poleciłabym jej tym, których męczy czytanie książek naszpikowanych błędami.