SHAKIRA. Bose stopy, białe sny

SHAKIRA. Bose stopy, białe sny - autor nieznany

Ta niewielkich gabarytów książka, licząca niewiele ponad sto stron na pierwszy rzut oka kojarzy się z małą ilością tekstu, a dużą ilością zdjęć. Jednakże pozory mylą, bo mimo sporej liczby barwnych fotografii, także opisana historia jak na tak niedługą książkę jest dość obszerna.

Przygodę zaczynamy od poznania początków kariery Shakiry. Śledzimy jej pierwsze kroki w szołbiznesie, pierwsze piosenki, w końcu pierwsze płyty (o których ona dzisiaj wolałaby zapomnieć, a które są dziś numerem jeden na liście "must have" każdego jej fana-kolekcjonera). Te rozdziały poświęcone początkom karery piosenkarki są jednymi z najciekawszych z całej książki.
Następnie mamy opisane czasy początków wielkiego sukcesu Shakiry począwszy od wielkiego boom'u: czyli od wydania płyty "Pies Descalzos", przez pierwsze duże trasy koncertowe, po płytę "Laundy Service", która zapewniła jej sławę nie tylko w Ameryce Południowej ale też na całym świecie.
Oprócz opisywanej tu kariery, skupiono się także na charytatywnej działalności piosenkarki.
Sporą część książki zajmują też rozdziały poświęcone plotkom, a także słynnym związkom Shakiry. Począwszy od tych domniemanych, przez związek z Antonio de La Ruą aż do obecnego partnera artystki - Gerarda Piqué.

Minusem tej książki jest kilkakrotne powtarzanie się - szczególnie na początku niektórych rozdziałów - gdzie czytelnik ma wrażenie, że już to wcześniej czytał.
Za kolejny minus uznałabym niektóre fragmenty nie dotyczące życia Shakiry. Za najbardziej nużący (bo i zdecydowanie za długi) uznałabym fragment dotyczący życia prywatnego i politycznej działalności Antonia de La Ruy. Tego typu "wycieczki w życiorysy innych osób" nie zdarzają się tu bardzo często, jednak jak już się te fragmenty pojawią i (dodatkowo zaczynają się dłużyć) to może to nieco irytować.
Także fragment dotyczący podanych przykładów związków "z dużą różnicą wieku" (oraz opisanie komu i w jakim wieku narodził się potomek) nie jest ciekawy. Na szczęście jest też krótki...

Plus za barwne fotografie, które mimo średniej jakości papieru są wyraźne, a co za tym idzie bardzo ładne i miłe dla oka - nie będąc przy tym wydrukowanymi na śliskim papierze. Rzecz, której często brakuje w niektórych biografiach, gdzie zdjęcia są zmasakrowane dzięki podłej jakości papieru.

Osobiście jestem zadowolona z tej książki. Mimo, iż z osobą Shakiry oraz z jej twórczością "zapoznaję się" od wielu lat (począwszy od wydania "Whenever, Wherever") - to dzięki tej książce mogłam dowiedzieć się o niej wielu interesujących rzeczy).

Polecam szczególnie fanom artystki. Tym bardziej, że jest to póki co pierwsza przetłumaczona na język polski książka o Shakirze na naszym rynku.