Na plaży Chesil

Na plaży Chesil - Ian McEwan

"Na plaży Chesil to historia świeżo poślubionej pary, która chce skonsumować małżeństwo, ale napotyka pewne problemy. Jakie będą konsekwencje podjętych decyzji? O tym już należy dowiedzieć się z lektury książki.

Autor przybliża czytelnikowi pochodzenie pary młodych kochanków, to w jaki sposób się poznali i tym podobne oraz przedstawia garść politycznych faktów dotyczących systemu społecznego, funkcjonowania w Anglii lat czterdziestych. I tak naprawdę, gdyby nie te opisy, to cała historia byłaby do opowiedzenia na kilkadziesiąt stron. Już w połowie zaczęłam mieć poczucie niedosytu, który się pogłębił bardziej po ukończeniu książki. Owe opisy są więc tu sporym wypełnieniem. Gdyby nie one, ta opowieść byłaby właśnie taka: krótka i przeciętna. A tak, jest tylko przeciętna.

Dobrym uzupełnieniem książki jest jej ekranizacja. Historia przeniesiona na ekran jest dopracowana, wiernie odzwierciedla powieść, a aktorzy dobrze zagrali swoje role. To, czego w książce nie widać ale sobie możemy wyobrazić, w filmie możemy zobaczyć: a są to wmocje pary głównych bohaterów. Emocje widoczne na ich twarzach (tu: bardzo dobra Saoirse Ronan). Sam film bez książki też jest dość średni. Dlatego według mnie warto zapoznać się zarówno z książką, jak i z jej filmową wersją.