Amy. Moja córka

Amy. Moja córka - Mitch Winehouse

Książka poświęcona życiu Amy Winehouse, napisana przez jej ojca Mith'a. Zapoznajemy się tutaj z historią rodziny Winehous'ów od "podszewki". Autor opowiada nam różne anegdoty z rodzinnego życia, z czasów dzieciństwa, wczesnej młodości oraz późniejszych czasów, gdy piosenkarka była już znana. Gdy czytamy te historie Amy jawi się nam jako zwyczajna osoba. Dzięki opisom ojca Amy, jesteśmy przy jej narodzinach, możemy zobaczyć jak wyglądało jej dzieciństwo, dorastanie, pierwsze miłości. Przyglądamy się początkom jej kariery, gdy wszystko dopiero kiełkowało, i nikt nie spodziewał się, że ta dziewczyna odniesie tak duży sukces.

W książce mamy sporo zdjęć Amy, ale także osób z jej rodziny: rodziców, dziadków. Zamieszczono też fotografie laurek i kartek okazjonalnych jakie Amy dawała swojemu ojcu. Zarówno barwne fotografie, dobrej jakości jak i te czarno-białe (dziadków Amy) jeszcze bardziej przybliżają nas do osoby artystki.

Książka ukazuje Amy jako osobę zwyczajną, kochającą swoją rodzinę, bardzo do niej przywiązaną.
Oczywiście oprócz tych wszystkich opisów z młodych lat Amy, jak i historii kariery i drogi do sukcesu, Mitch Winehouse opisuje te mroczne strony z jej życia. Przede wszystkim szczegółowo przedstawia czytelnikom długą walkę z uzależnieniem od narkotyków a później walkę z alkoholizmem. Czytając kolejne rozdziały podążamy przez przeplatające się ze sobą wzloty i upadki z jakimi borykała się nie tylko sama Amy, ale też najbliżsi gwiazdy, a także jej przyjaciele i współpracownicy. Do tego dochodzi też toksyczna miłość do Blake'a i wiążące się z tym uczuciem zaślepienie pociągające ją coraz bardziej w dół.
Autor w końcowych rozdziałach wyjaśnia również szczegóły dotyczące Fundacji imienia Amy Winehouse, której pomysł założenia zrodził się w głowie Mitcha niedługo po jej śmierci.

Można by pomyśleć: "Po co czytać kolejną książkę o Amy. Przecież to już było." Owszem, ale jeśli miałabym porównywać ten tytuł do poprzedniego "Ratując Amy" - historia opowiedziana przez ojca Amy jest o wiele bardziej wiarygodna i bardziej interesująca od tej jaką podała nam dziennikarka Daphne Barak. Może głównie dlatego, że Mitch Winehouse dość szczegółowo opisuje wydarzenia począwszy od pierwszych rozdziałów aż po te najsmutniejsze - ostatnie.

Biorąc pod uwagę fakt, że jest to bądź co bądź biografia Amy - cała opowieść jest smutna ze względu na jej finalny akt. Nie wiadomo jak potoczyłoby się życie Amy ale tak samo jak jej ojciec twierdzę, że na pewno stworzyłaby wiele wspaniałych przebojów na miarę tych, które dziś są znane niemal na całym świecie. I między innymi ta myśl towarzyszy przy zapoznawaniu się z historią krótkiego życia Amy...

Książka jest z pewnością warta uwagi i godna polecenia. Każdy fan artystki powinien ją mieć i przeczytać. Ci, którzy nie przepadają za Amy mogą się zapoznać z treścią właśnie tej książki choćby po to, by wyrobić sobie własne zdanie na jej temat, a nie takie jakie zazwyczaj podają nam plotkarskie doniesienia medialne.