Booka

Miłośniczka dobrych książek, filmów i muzycznych dźwięków (jazz, blues, R&B, soul, rock, progressive rock, rock 'n' roll).

Zainteresowanych zapraszam do obserwowania mojego profilu.

 

Policja

Policja - Jo Nesbo, Iwona Zimnicka, Mariusz  Bonaszewski
CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 10)

Wydarzenia w tomie dziesiątym następują niedługo po tych, które wieńczyły dziewiąty tom przygód detektywa Hole. I choć poprzednie tomy gdzieś się trochę łączą, tak że możemy czytać je bez zachowania kolejności, to i tak właśnie znajomość "Upiorów" jest kluczowa aby zabrać się za "Policję". Dlatego lepiej nie zaczynać serii od tego tomu - ot tak dla własnego zdrowia psychicznego, gdyż nagromadzenie nawiązań do wydarzeń, które już miały miejsce jest zbyt duże.
W "Policji" sporo się dzieje. Wszystko wskazuje na to, że tym razem seryjny morderca upatrzył sobie policjantów na swoje ofiary. Żeby było ciekawiej, dokonuje on morderstw w miejscach, w których niegdyś ci policjanci prowadzili śledztwo. Norweska policja ma więc poważny problem. Nie umilkły jeszcze echa poprzedniej sprawy handlarzy narkotyków. W szpitalu leży pacjent w śpiączce, pilnie strzeżony przez młodych adeptów policji. Komisarze mają nie łatwy orzech do zgryzienia, nie mają swojego mistrza od seryjnych zabójstw. Muszą radzić sobie sami... Czy uda im się powstrzymać szaleńca? Kim jest tajemniczy seryjny morderca? I jakimi pobudkami się kieruje? Odpowiedzi ne te inne pytania należy szukać w książce.

W tym tomie Autor zgrabnie poprowadził historię. Początek książki intryguje, środek na chwilę zwalnia, by z czasem "zakręcić domysłami czytelnika", i pod koniec, gdy już myślimy, że wszystko jest jasne, intryga zaczyna się kierować się w inną stronę oraz coraz bardziej klarować. Wszystkie puzzle wchodzą na swoje miejsce, a czytelnik już może spokojnie wykrzyknąć: "no przecież, że tak!" by chwilę później znów nic nie było jasne. Z pewnością jest to dobry kryminał. Trzyma w napięciu, szczególnie jeśli chodzi o drugą połowę książki i kilka rozdziałów przed końcowym rozwiązaniem. Dodatkowo Autor rozbudza ciekawość czytelnika dając nadzieję na równie ciekawy następny tom, zarysowując już teraz jego maleńką cząstkę...

Byłam sceptycznie nastawiona do kolejnego tomu w cyklu, gdyż większość z tych książek jest słaba lub mocno średnia. Miło się zaskoczyłam. Cieszę się, że kolejny raz dałam szansę detektywowi Hole. Wprawdzie nadal jest on tu zmęczonym życiem alkoholikiem z problemami, ale w dziesiątym tomie nie umęczył mnie nimi aż tak, jak w poprzednich książkach.

Książkę wysłuchałam w formie audiobooka czytanego tradycyjnie przez Pana Bonaszewskiego, mimo że pierwsze rozdziały zdradzały inny głos i już się ucieszyłam, że to nie on. Niestety to tylko chwilowe niedomaganie lektora, aczkolwiek jak dla mnie mógł czytać tym głosem cały czas...

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/05/policja.html

Upiory

Upiory (Harry Hole #9) - Iwona Zimnicka, Jo Nesbo, Mariusz Bonaszewski
CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 9)

W dziewiątym tomie cyklu, nasz norweski detektyw Harry Hole tym razem zaskoczył pozytywnie. Nadal jest zmęczonym życiem człowiekiem. Zmienił branżę na taką, która przysparza mniej kłopotów. Jednak kierując się osobistymi pobudkami zgłosi się pewnego dnia do byłego miejsca pracy. Podejmie się śledztwa, które zaskoczy jego samego. Obudzą się dawne demony, wrócą dawno niewidzialni znajomi. Przedmiotem jego śledztwa stanie się pozornie rozwiązana sprawa morderstwa, gdzie jednak zostało sporo nieświadomych. Zagadka, w której rozwiązanie nie wierzy sam słynny Harry Hole. Czy uda się rozwikłać kolejną tajemniczą sprawę? Tym razem na tapecie mamy gang narkotykowy, którego niecne działania sięgają wyższych szczebli... Odpowiedzi na to i inne pytania należy szukać w lekturze książki.
 
"Upiory" to thriller, w którym akcja początkowo jest powolna, przyspiesza po czym ponownie zwalnia (i tak kilka razy). Mamy zwrot akcji, który sprawia, że lekko znużony czytelnik na chwilę się ożywia i coś każe nam brnąć jednak w tą historię dalej. Wówczas zaczyna się wszystko rozjaśniać zarówno detektywowi Hole, jak i samemu czytelnikowi.

Książkę wysłuchałam w formie audiobooka czytanego przez Pana Bonaszewskiego. Już chyba pomału zaczynam się przyzwyczajać do jego nudnego stylu czytania, aczkolwiek nadal uważam, że ów lektor nie powinien czytać audiobooków z gatunku thrillerów. Zwłaszcza kiedy wpada w swój melancholijno-nużący ton, który bardziej pasowałby do depresyjnej poezji...

Książka natomiast, nie jest wprawdzie bardzo dobrym thrillerem, ale też nie wypada najgorzej na tle pozostałych, w których fabuła była nudna do kwadratu. Można się zaznajomić, zwłaszcza gdy ma się ochotę na niezobowiązujący thriller jako odskocznia od innych, bardziej ambitnych tematów.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/05/upiory.html

Pachinko

Pachinko - Min Jin Lee, Urszula Gardner
"Pachinko" to książka, którą przeczytałam w ramach Klubu Książki American Club Corner. To opowieść, której tłem jest między innymi najazd Japonii na Koreę i wojna w Mandżurii, a także obrazująca życie Koreańczyków żyjących w Japonii. Ta historia, opowiada losy wielopokoleniowej rodziny. Przyglądamy się ubóstwu miejscowej ludności oraz problemom życia codziennego, z którymi muszą się oni zmagać. Tutaj ciężko o mariaż ze względów miłosnych - liczy się ożenek z powodów ekonomicznych, a nie czysto romantycznych. Miłość przychodzi z czasem. Tak poznajemy historię młodego mężczyzny Huna, który żeni się z Yangjin. Z tego związku rodzi się Sunja. To dopiero początek wydarzeń, o których tu wspominać nie będę. Tego, jak wyglądać będą losy Sunji i jej rodziny należy dowiedzieć się z lektury książki.

Powieść Min Jin Lee jest fikcją historyczną, w której rzeczywiste dzieje Korei i Japonii są jedynie tłem. Jednakże, mimo, iż poznajemy kolejne losy tej czteropokoleniowej rodziny, przeżywamy wraz z nimi biedę, walkę o każdy kolejny dzień, ich sercowe problemy, smutki i rozterki, to prawdziwa historia Koreańczyków żyjących w Japonii i ich trudnych relacji z Japończykami, ciągle gdzieś wyłania się z kart powieści. Ta bolesna prawda o pochodzeniu bohaterów tej książki żyje w każdym kolejnym pokoleniu i niejednokrotnie wyziera w nieoczekiwanym momencie. Odciska się niczym piętno. Dla jednych będące nigdy nie znikającym, trudnym do pogodzenia wstydem, dla innych chęcią walki o lepszy los dzięki skupieniu się na ciężkiej pracy lub wykształceniu, a dla jeszcze innych dumą pomimo przeciwności losu.

"Pachinko" to nie tylko historia dwóch nie przepadających za sobą narodów czy też "ciężki żywot bohaterów". To także opowieść o miłości (do Boga, rodziny, Ojczyzny), o nierozerwalnych rodzinnych więzach, poświęceniu siebie - dla rodziny, bądź dla idei. Warto poznać losy rodziny Sunji, jej rozterki, chart ducha Kyŏnghŭi, żądzę wiedzy Noa, marzenia Yumi... Warto zobaczyć jakie dziedzictwo otrzymywały kolejne pokolenia oraz jak z biegiem lat zmieniał się świat i jak pod wpływem tych zmian ewoluował światopogląd następnych pokoleń (jest to dość zauważalnie zaznaczone pod koniec książki).

Powieść Min Jin Lee czyta się jednym tchem, a każde odłożenie sprawia, że coś każe nam sięgać po następny rozdział. To bardzo dobra książka, wręcz rewelacyjna. Wciągająca od pierwszych stron, poruszająca, niekiedy wstrząsająca i wzruszająca. Dawno nie czytałam tak dobrze opowiedzianej rodzinnej sagi.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/05/pachinko.html

Pancerne serce

Pancerne Serce (Harry Hole #8) - Iwona Zimnicka, Jo Nesbo, Mariusz Bonaszewski
CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 8)

Ponad pół roku kazałam Jo Nesbø czekać na to aż zabiorę się za kontynuowanie serii z detektywem Harrym Hole. Nie było mi po drodze z tym bohaterem, głównie przez porażki wcześniejszych tomów - nie licząc dawno przeczytanej papierowej wersji pamiętnego "Pierwszego śniegu". Ten tom czyta Pan Bonaszewski - "stety i niestety", gdyż nie słucha się go dobrze, ale z pewnością lepiej od Pana Falany, który czytał niektóre tomy tej serii.
 
Jeśli chodzi o fabułę ósmego tomu, poznajemy dalszy ciąg przygód detektywa Hole, które nastąpiły po wydarzeniach z siódmego tomu. Hole jest zrezygnowany, co w sumie nie dziwi bo od pierwszego tomu jawi mi się on na zrezygnowanego detektywa z problemem uzależnienia od alkoholu. Teraz dochodzi do tego jeszcze opium... Cóż, nasz bohater ma dość pracy w norweskiej policji i wyjeżdża do Chin, gdzie oddaje się narkotykowemu upojeniu opium. Pech chce, że jego dawni koledzy z policji potrzebują go do wyjaśnienia serii zagadkowych morderstw kobiet. Nie jest mu to na rękę, ale przyjmuje zlecenie. W tym momencie następuje szereg różnych wydarzeń, jednych bardziej przybliżających do rozwiązania zagadki kryminalnej, innych natomiast oddalających od szczęśliwego zakończenia. Jakie to wydarzenia należy dowiedzieć się z lektury tej książki.

Według mnie jest to dość nierówny kryminał. Z jednej strony otrzymujemy dość interesującą sprawę tajemniczych morderstw kobiet oraz kilka ciekawych zwrotów akcji. Z drugiej strony czytelnik zmuszony jest czytać wynurzenia głównego bohatera, detektywa Harry'ego Hole, zmagającego się z własnymi uzależnieniami, terminalną chorobą ojca, oraz swoim niegasnącym uczuciem do Racheli, teraz jednak jest rozdarty pomiędzy dwie kobiety...

Pierwsza połowa "Pancernego serca" obiecująca. W drugiej połowie zwalnia tempo, obniża loty, pod koniec podrywa się z powrotem. Tom, który po prostu ujdzie w tłumie. Wybija się nieco lepiej na przestrzeni większości słabych tomów w cyklu.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/04/pancerne-serce.html

Harry Potter i więzień Azkabanu

Harry Potter i więzień Azkabanu  - Andrzej Polkowski, J.K. Rowling
CYKL: "HARRY POTTER" (TOM 3)

"Harry Potter i więzień Azkabanu" to trzeci tom cyklu o zmaganiach małego czarodzieja w Hogwarcie. Tak, jak w poprzednich tomach, tak i tym razem na Harry'ego czyha wiele niespodzianek, zaskakujących wydarzeń, ciekawych lekcji pod okiem nauczycieli-czarodziejów, dzięki którym Harry będzie mógł poznać nowe umiejętności. Nie obędzie się też bez licznych przygód - ale też czyhających na niego niebezpieczeństw.
 
Po kolejnych przygodach w domu Dursleyów, które niespodziewanie wieńczą wakacje Harry, wraz z przyjaciółmi Ronem i Hermioną, zaczyna kolejny rok w Hogwarcie. Na polecenie dyrektora szkoła nieco się odmieniła. Wszystko w związku z pewnym niebezpieczeństwem... Jakie to zmiany? Do czego doprowadzą? Jak Harry spędzi kolejny rok w Hogwarcie? Na te i inne pytania należy znaleźć w książce.

A jest o czym czytać! Wartka akcja, kolejne wydarzenia, obfitujące w nowe przygody i odkrywane coraz to inne tajemnice, nie karzą odejść od książki. Pod tym względem trzeci tom dorównuje poziomem dwóm poprzednim, sprawiając, że czytelnik chce wciąż poznawać więcej i więcej.
Oprócz śledzenia wciąż pędzącej akcji, mamy też kilka pouczających morałów, między innymi: nie należy wierzyć z góry powiedzianym założeniom, należy ufać intuicji, zarówno dobro, jak i zło weryfikować przynajmniej więcej niż raz.
 
Końcowe rozdziały pokazują czytelnikowi czym jest prawdziwa przyjaźń i lojalność wobec tych, na których nam zależy oraz, że czasami małe gesty urastają do rangi wielkich...
 
Bardzo ciekawa część, interesująca, a pod koniec wzruszająca - co dziwi mnie samą, gdyż nigdy nie podejrzewałabym tej serii o TAKIE RZECZY!
J.K. Rowling po raz kolejny rozbudziła moje zainteresowanie dalszymi losami Pottera, co lekko mnie przeraża, patrząc pod kątem gabarytów następnej, czwartej części przygód małego czarodzieja...

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/03/harry-potter-i-wiezien-azkabanu.html

Cudowna

Cudowna - Piotr Nesterowicz
Reportaż Piotra Nesterowicza jest pierwszą książką tego autora, z którą miałam okazję się zapoznać. Jednocześnie jest to też pierwszy reportaż z serii Reporterskiej. Wydawnictwa Dowody na istnienie.
 
W "Cudownej" Autor opisuje wydarzenia, które miały miejsce w Zabłudowie, w maju 1965 roku, kiedy to pewnego dnia, dziewczynka o imieniu Jadwiga doznaje pierwszego objawienia - ukazuje jej się Matka Boska i przemawia do niej. Po tym wydarzeniu Matka Boska objawia się Jadwidze jeszcze kilka razy. Rozpoczyna się zbiorowa histeria oraz walka Milicji Obywatelskiej i Służb Bezpieczeństwa z wiernymi, którzy w ów cud uwierzyli.
 
W tym reportażu poza cudem objawienia, którego doznała Jadwiga przedstawiono też kilka innych objawień u innych osób, możemy przeczytać wypowiedzi ludzi zaangażowanych w późniejsze akcje propagujące cud, stanowisko samej Jadwigi (po latach) oraz Kościoła i biskupa. Stanowiska osób z bliższej i dalszej rodziny Jadwigi oraz znajomych i sąsiadów z Zabłudowa. Przy tym, widzimy jakie są reakcje ludzkie na tego typu rzeczy: pozytywne, ale też te negatywne - ludzi, którzy w cuda nie uwierzą oraz osób, które z czasem mają za złe Jadwidze, że "cud zabłudowski jest mało cudowny", a ona sama - zamiast stać się świętą - wciąż pozostaje normalną kobietą z normalnymi potrzebami i [o zgrozo!] mającą zwyczajne życie ze zwyczajnymi problemami.

Z kart tej książki można dostrzec do czego prowadzi fanatyzm religijny oraz "co z ludźmi robi" naiwna wiara w cuda. Abstrahując od tego, co rzeczywiście widziała Jadwiga i czy faktycznie widziała, czy to rodzina Jadwigi nakręciła całą sprawę - najbardziej uderza fakt, że na ludzkiej naiwności połączonej z fanatyzmem można zrobić biznes. Mniejszy, bądź większy ale zawsze - biznes.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/03/cudowna.html

14 April 1912: Titanic

14 April 1912: Titanic - David Ross
Książka Davida Rossa na pierwszy rzut oka wydaje się być kolejnym reportażem o tej tragedii, jakich napisano już wiele. Nic bardziej mylnego. Jest to bardziej książka historyczna niż stricte reportaż. Autor zaczyna opisywać wydarzenia już począwszy od roku 1840. Tym samym poznajemy krótko historię początków migracji ludzi do Stanów w poszukiwaniu lepszego życia. Tym samym nie trudno się domyślić, iż historię Titanica Ross poprowadził od początku powstania stoczni Harland & Wolff w Belfaście w 1961 roku. Autor w swojej książce często skupia się na postaciach związanych z historią statku, dlatego często możemy spotkać kluczowe dla tej opowieści postaci. Gustav Christian Schwabe i Thomas Henry Ismay którzy łącząc siły wykupili stojącą na skraju bankructwa White Star Line; siostrzeniec Gustava Schwabe - Gustav Wolff, który razem z Edwardem Harlandem i Walterem H. Wilsonem założyli stocznię oraz jeden z pierwszych budowniczych statków William Pirrie, to nazwiska, które dały początek narodzinom pierwszych statków linii White Star.
 
Ponadto możemy przyjrzeć się budowie statku, poznać osoby, które były zaangażowane w projekt Titanica (to jest między innymi: Thomas Andrews, Alexander Carlslie). Wszystko to opatrzone fotografiami przedstawiającymi budowę Titanica, ale też Olympica. W rozdziale poświęconym budowie statku, dzięki fotografiom, możemy zobaczyć między innymi: bojlery, silniki, śruby oraz przeczytać historię powstania poszczególnych segmentów ówczesnego giganta.
 
Przedstawiono też rejs Titanica począwszy od pierwszych chwil po zderzenie z górą lodową, opatrując ten rozdział w oryginalne fotografie poszczególnych pomieszczeń: od kajut, sal dla pierwszej klasy, restauracji, Cafe Parisien, przez kącik czytelniczy, salę gimnastyczną, po słynne schody i promenadę statku. Ponadto możemy zobaczyć kilka fotografii obrazujących pokój radiotelegrafisty, łazienkę lub kajutę trzeciej klasy oraz poznać sylwetki załogi (między innymi Kapitana Smitha, Harolda Lowe i radiooperatora Harolda Bride).
 
Rozdział poświęcony kolizji z górą lodową dokładnie opisuje ten moment. Autor zapoznaje czytelnika z tematem paru godzin przed zaobserwowaniem góry lodowej do chwil poprzedzających samą kolizję oraz - pobieżnie - heroiczną walkę Williama Murdocha o uniknięcie zderzenia. Opisano zatonięcie statku, akcję ratowniczą Carpathii oraz pokrótce przedstawiono wydarzenia, które nastąpiły po zatonięciu: czyli dochodzenie w sprawie katastrofy. Czytelnik przy okazji tych rozdziałów może przyjrzeć się portretom osób, które przeżyły katastrofę (na przykład Margaret "Molly" Brown, Lucy Duff-Gordon) oraz tych, którzy zginęli 15 kwietnia 1912 roku (między innymi John Jacob Astor, Isidor Strauss czy Ben Guggenheim). Historię wieńczy odkrycie wraku przez Roberta Ballarda oraz dziedzictwo Titanica.

Książka opatrzona jest masą dobrej jakości fotografii, w większości czarno-białych, choć zdarzają się też barwne. Na ponad dwustu dwudziestu stronach ukazano historię Titanica w sposób interesujący, niejednokrotnie wchodząc szczegółowo w niektóre tematy.
Książka Davida Rossa z pewnością jest godna polecenia każdemu, kto choć trochę fascynuje się tematem tego liniowca, bądź zaczyna przygodę z poznawaniem jego historii.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/03/14-april-1912-titanic.html

Kto tu rządzi?

Kto tu rządzi? - Braun Grzegorz, Jan Piński
Książka "Kto tu rządzi?" to wywiad-rzeka, będący zapisem rozmowy Grzegorza Brauna z Janem Pińskim: obecnie znanym głównie z mediów społecznościowych i tworzenia własnych filmów, które umieszcza na platformie YouTube, a który wówczas [w 2014 roku, kiedy wydawana była ta książka] był redaktorem naczelnym Tygodnika "Uważam Rze" (a jeszcze wcześniej szefem programów telewizji polskiej).
 
O czym rzecze ta książka poza ogólną próbą odpowiedzi na tytułowe pytanie? Czytelnik przeczytać może tutaj o tym jak rodziła się transformacja w Polsce, kto stoi za tą transformacją, dlaczego (według Grzegorza Brauna) są to postpeerelowskie tajne służby i jaki udział w tej transformacji miała masoneria. O tym czym są i na jakiej zasadzie działają w Polsce niejakie "łże-elity", dlaczego Braun nazywa je wysłannikami obcych służb w Polsce, które tylko pozornie działają dla kraju, będąc tak naprawdę antypolskimi. Rozprawia na temat polityki zagranicznej i władzy sądowniczej. Ponadto zahaczono tu także o temat Żydów w Polsce i ich działalności na terenie naszego kraju oraz temat wydarzeń z kwietnia 2010 roku, które to wydarzenia Braun wprost nazywa zamachem smoleńskim.
 
Czytając ten wywiad można wyrobić sobie własne zdanie. Nie ze wszystkimi poruszonymi tu kwestiami się zgadzam (jak między innymi rzeczony "zamach smoleński"), z niektórymi nie trudno się nie zgodzić (jak na przykład rozdział zatytułowany "O Żydach").
Książkę czyta się szybko, a biorąc pod uwagę, iż dotyka kwestii politycznych i trochę historycznych - nadspodziewanie lekko. Może byś to spowodowane tym, iż jest napisana w formie wywiadu-rzeki, co już z góry zakłada luźniejszą wypowiedź, a co za tym idzie: łatwiejszy styl i bardziej znośny klimat.
 
Choć książka jest z 2014 roku i (w niektórych fragmentach) trochę się zdezaktualizowała, warto zaznajomić się z tym tytułem, choćby dla wyciągnięcia własnych spostrzeżeń w tematach, które Autorzy poruszyli w przeprowadzonej rozmowie.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/02/kto-tu-rzadzi.html

Klub Smutnych Duchów 3

Klub Smutnych Duchów 3 - Lize Meddings, Agnieszka Kalus
CYKL: "KLUB SMUTNYCH DUCHÓW" (TOM 3)

To już trzecia odsłona przygód "Klubu Smutnych Duchów". Towarzystwo nam się powiększa: na okładce widzimy już bohaterkę, którą poznaliśmy w poprzednim tomie - Rue. I to właśnie na niej i jej problemie skupia się trzecia odsłona cyklu.
 
Klub, który Sam założył pod koniec pierwszego tomu, a który w drugim raczkował, teraz zaczyna prosperować pełną parą. Do klubu dołącza coraz więcej osób, w tym także niejaki Benji, który marzy o karierze piosenkarza. Przyjaciele z Klubu Smutnych Duchów postanawiają mu pomóc w promocji, ale czy zrzucenie zbyt wielu obowiązków na jedną osobę jest dobrym pomysłem? Odpowiedzi na to i inne pytania należy szukać w lekturze trzeciego tomu cyklu.
 
Ten tom jest lepszy od drugiego jeśli chodzi o bogactwo wydarzeń, a także o to, co komiks miał przekazać. Dorównuje swoim poziomem do pierwszego tomu. Myślę, że warto sięgnąć po całość, choćby po to aby zobaczyć jakie treści chciała przekazać Autorka.
 
PODSUMOWANIE CYKLU:

Biorąc pod uwagę ogólną ocenę całego cyklu uważam, że jest dobry. Głównie przez wzgląd na to, co Autorka chciała przekazać młodym czytelnikom - gdyż uważam, że to właśnie kilkunastoletnia młodzież jest głównym targetem tych komiksów. Prawdopodobnie mając "naście" lat doceniłabym te historie bardziej.
 
Ciekawym zabiegiem są okładki poszczególnych tomów. W pierwszym mamy jedną postać główną, znaną z imienia - Sama, i dlatego też okładkę zdobi jedne duch. W drugim tomie skupiono się na problemach Skarpetki (którą poznaliśmy w pierwszym tomie), dlatego okładka przedstawia już dwa duchy oraz mniejszego ducha, którego dopiero poznamy. Tom trzeci poświęcony jest w całości problemom Rue, dlatego też okładkę zdobią już trzy duchy.
 
Dzięki temu, że w każdym tomie skupiamy uwagę na problemach innej postaci, możemy się przyjrzeć temu, jakie są poszczególne duszki. A tak się składa, że choć wyglądają podobnie i łączy ich wspólny problem [depresji], to każdy z nich ma inną osobowość. Sam to typowy panikarz maniakalno-depresyjny, Skarpetka jest zrównoważona ale wycofana, służy dobrą radą mimo, że sama ma problemy. Jest dobrą obserwatorką i często ma trafne uwagi na temat otoczenia. Z kolei Rue to pracoholiczka, która robi wszystko aby nikogo nie zawieźć.
 
Minusy to słabszy drugi tom i nieco irytująca postać Sama, a także momentami niepotrzebne, nieco infantylne teksty.
Plusem całego cyklu jest jego ogólny przekaz: nie należy tracić nadziei, warto żyć, warto wychodzić do ludzi i mieć przyjaciół, nie należy brać wszystkiego do siebie oraz należy pamiętać, że rzucanie się w wir pracy nie jest lekarstwem na zapomnienie o problemach.

Opinia opublikowana na moim blogu"
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/02/klub-smutnych-duchow-3.html

Klub Smutnych Duchów 2

Klub Smutnych Duchów 2 - Lize Meddings, Agnieszka Kalus
CYKL: "KLUB SMUTNYCH DUCHÓW" (TOM 2)

Drugi z kolei tom cyklu "Klubu Smutnych Duchów", w którym możemy poznać dalszy ciąg wydarzeń jakie miały w pierwszym tomie. Sam znalazł towarzyszkę - co zresztą nietrudno zauważyć, gdyż już sama okładka wskazuje, że nie jest już jedynym duchem w tej historii. Zapewne czytelnicy zaznajomieni z pierwszą częścią pamiętają, że pod koniec historii wydarzyło się coś tajemniczego. W drugim tomie mamy więc rozwiązanie tej zagadki.

Co jeszcze czeka naszych bohaterów? Kolejne zmartwienia. Jedni dostają skrzydeł do działania, podczas gdy inni zamykają się w sobie, a w ich życie wkracza niepewność, nieśmiałość, lęk... Negatywne emocje sprawiają zamknięcie się niczym w bańce lub szklanej kuli. Każdy dzień wygląda tak samo, a człowiek nie chce robić nic, aby zmienić coś w swoim życiu. W takim momencie z pomocą, mogą przyjść przyjaciele. Tylko jak sprawić, aby wyciągnąć osobę z depresją z jej matni? Odpowiedzi między innymi na to pytanie należy szukać w treści tego komiksu.

Narysowany prostą kreską komiks, utrzymany jest w takim samym klimacie jak poprzedni tom. Niesie ze sobą ważny temat pomocy osobom z depresją. Zauważyłam jednak, że historia opowiedziana w tym tomie jest dość krótka i spokojnie mogła zostać ujęta jeszcze w pierwszym tomie, dlatego moim zdaniem druga odsłona przygód Sama i Skarpetki zasługuje na miano niezłego komiksu, który wywołał lekki niedosyt. Kto wie, może po to, aby rozwinąć skrzydła w trzecim tomie...

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/02/klub-smutnych-duchow-2.html

Klub Smutnych Duchów

Klub Smutnych Duchów - Lize Meddings, Agnieszka Kalus
Rzadko sięgam po komiksy ale jeśli rzeczywiście już jakiś trafi w moje ręce, to jak nie są to przygody Lary Croft, to jest duża szansa, że będzie poruszać jakiś interesujący temat. W komiksach z cyklu "The Sad Ghost Club" temat jest nie tyle interesujący, co ważny. Dotyka problemu depresji, czyli choroby, z którą zmaga się wielu, choć nie każdy chce o tym mówić. Mało tego, nie zawsze sobie z tego zdają sprawę, przynajmniej w początkowej fazie.

W pierwszym tomie trylogii "Klub Smutnych Duchów" poznajemy ducha Sama. Dla niego zaczyna się kolejny, nudny dzień. Sam ma tego dnia wiele do roboty, bo musi się uczyć, napisać wypracowanie, do którego ciężko mu się zabrać. No i jest coś jeszcze: Sam bardzo przeżywa wszystkie swoje rozterki, drobiazgowo analizuje każdą możliwość. Można wręcz powiedzieć, że "dzieli włos na czworo", za każdym razem zamartwiając się przy tym i zastanawiając czy zamierzone cele się powiodą i czy w ogóle mają sens, bo: "co jeśli jednak nie mają sensu"? Tak samo zastanawia się Sam nad zaproszeniem na imprezę do znajomych, które przypadkowo akceptuje. I co teraz? Pójść czy nie pójść? A co, jeśli nikt nie będzie z nim rozmawiał...

Komiks obejmuje dwadzieścia cztery godziny z życia głównego bohatera. Tylko tyle i aż tyle mając na uwadze to, ile Sam tego dnia się dowie i co przeżyje. Poruszone w nim kwestie mają za zadanie pokazać, że nawet najgorszy dzień może zmienić się w lepszy. Historia sympatycznego ducha z komiksu ma dać nadzieję, pokrzepić i może nawet pomóc ludziom zmagającym się z depresją.

O tym, jak potoczą się losy Sama należy dowiedzieć się z lektury tego komiksu. Całkiem niezłego komiksu, początkowo trochę naiwnego, z lekko infantylnymi tekstami, ale jednak mającego jasny przekaz, że to życie, które jest nam dane tylko jedno, ma sens i trzeba brać każdy dzień takim, jaki jest.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/02/klub-smutnych-duchow.html

... własnymi słowami. Marilyn Monroe

... własnymi słowami Marilyn Monroe - Guus Luijters
Książka Guusa Luijtersa jest zbiorem wypowiedzi słynnej aktorki, które tym samym układają się w opowieść snutą słowami Marilyn Monroe - począwszy od dzieciństwa, przez początki kariery, aż po bycie wielką gwiazdą na miarę swoich czasów i wszechczasów.
W owych cytatach Marilyn porusza tematy takie jak miłość, życie, seks, kariera, sława, stosunki międzyludzkie. Czytając tę książkę mamy więc obraz nie tylko tego jaką osobą była Monroe, ale też jakie były jej poglądy na toczące się wokół niej sprawy oraz jaki był świat widziany jej oczami. Jej świat - świat gwiazdy ówczesnego hollywoodzkiego kina. Natomiast patrząc na pierwsze rozdziały dotyczące spojrzenia aktorki na jej dzieciństwo, jawi się nam smutny obraz nieszczęśliwego dziecka, wychowującego się - początkowo - w niepełnej rodzinie, z czasem w sierocińcu do którego oddała ją jej własna matka. Nie trudno więc wysnuć wniosków na temat małej Normy Jean oraz tego jak jej dzieciństwo wpłynęło na późniejsze życie już dorosłej Marilyn Monroe.
 
Książka Guusa Luijtersa nie jest typową biografią, gdyż niewiele słów pochodzi od samego Autora. W tym opracowaniu oddał on głos samej Marilyn. I tak oto widzimy piękną, podziwianą przez kobiety, pożądaną przez mężczyzn kobietę, aktorkę o niezbyt wielkim talencie aczkolwiek mającą marzenie nauczyć się gry aktorskiej. Widzimy osobę - wbrew pozorom - bardzo nieśmiałą, mającą swoje marzenia i pragnienia, radości i smutki, usilnie poszukującą ojca, którego szukała u mężczyzn, z którymi się wiązała, a którzy nie zawsze byli dla niej odpowiedni.
 
Bardzo dużym plusem tej niedługiej książki są liczne fotografie Marilyn Monroe z różnych okresów jej życia, fotosy z filmów oraz bankietów. Fotografie są dobrej jakości, sporo z nich jest dużego rozmiaru. Można by pomyśleć, że tekstu w niej niewiele, a więcej jest zdjęć. Myślę jednak, że ta ilość jest wyważona ilość, a zaważywszy na to, że w wypowiedziach Marilyn znajduje się sporo wartościowych rzeczy, nad którymi można się pochylić na dłużej oraz, które nie raz spokojnie mogłyby być cytatami. Dlatego dawkowałam sobie lekturę na kilka wieczorów.
Dodatkowym atutem jest też zamieszczenie rozdziału ze spisem filmów, w których wystąpiła Marilyn, ułożonych chronologicznie. Każdy posiada wymienionych najważniejszych twórców, tytuł zagraniczny i polski (jeśli istnieje) oraz krótki zarys fabuły. Większość tytułów posiada też odpowiadający mu kadr, umieszczony obok opisu filmu, którego dotyczy.
 
Zauważyłam jedynie dwa minusy. Pierwszy to fakt, iż fotografie są jedynie czarno-białe, nawet te, które znamy w kolorze. Drugi minus dotyczy umieszczenia w paru miejscach wytłuszczonym drukiem fragmentów tekstu już użytego, bądź mającego pojawić się w niedługim czasie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyż taki zabieg bywa stosowany - choć ja spotkałam się z nim raczej w czasopismach. Jedyne, do czego mogłabym się w tym momencie "przyczepić" to fakt, iż akurat te fragmenty, które wybrano chyba tylko po to by zwrócić uwagę na jakieś ważne stwierdzenie, które padło bądź ma paść (bo, jak mniemam, chyba temu ma służyć ten zabieg) często nie jest tutaj - w mojej opinii - ani ważne, ani wartościowe. Natomiast te fragmenty, które rzeczywiście mogłyby być cytatami i niosą ze sobą jakiś przekaz takiego wytłuszczenia, ani powtórzenia nie mają. Dlatego nie bardzo rozumiem celowość wytłuszczenia i zwracania ponownej uwagi na tekst, który akurat nie ma większej wagi w danym momencie.
 
Polecam ten tytuł głównie dla fanów Marilyn Monroe. Choć przypuszczam, że nie będąc jej fanem można się skusić na "... własnymi słowami (...)" choćby z czystej ciekawości: "co też ta Marilyn miała do powiedzenia."

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/02/wasnymi-sowami-marilyn-monroe.html

Nikt nie idzie

Nikt nie idzie - Jakub Małecki

W książce "Nikt nie idzie" spotykamy się ze sporą dawką ludzkich emocji. Samotność, żal, ból i cierpienie, rozstania, budowanie relacji, tworzenie zaufania... i wiele innych. Emocjonalny wachlarz jest widoczny niemal w każdym rozdziale, a emocje i zależności między bohaterami przykuwają uwagę czytelnika nie pozwalając przestać myśleć o ich losach.

Książka jest podzielona na zatytułowane części, a każda z nich ma krótsze, bądź dłuższe rozdziały, przy czym nawet najdłuższy rozdział nie jest bardzo długi. Nie tylko długość rozdziałów sprawia, że czyta się tę historię szybko. To także ciekawa fabuła, gdzie Autor pomału odkrywa kolejne karty historii, zgrabnie łącząc je w całość. Dzięki temu historie Olgi, Igora, Mikołaja, Ludmiły, Marzeny, Klemensa i Antoniego z każdym nowym rozdziałem nabierają kształtu. Autor przeplata życie i śmierć, miłość i rozpacz, smutki, radości, tęsknoty, pochylając się nad każdą osobną postacią, nad jego/jej emocjami, mniejszymi bądź większymi życiowymi dramatami.

O tym, jak potoczą się losy bohaterów, należy dowiedzieć się z treści książki, dlatego nie opowiem tu wielu szczegółów, by nie niszczyć nikomu lektury. Poza tym "Nikt nie idzie" to książka z gatunku tych, które skłaniają do wielu przemyśleń, refleksji, do zatrzymania się na chwilę w biegu codzienności. Jej treść jest zbyt rozbudowana, aby streścić ją w paru słowach. Po prostu trzeba ją poznać.

Opinia opublikowana an moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/02/nikt-nie-idzie.html

Księga cmentarna

Księga cmentarna - Neil Gaiman, Paulina Braiter-Ziemkiewicz

To moje pierwsze spotkanie z Autorem, toteż sięgając po "Księgę cmentarną" Neila Gaimana kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać. I to dobrze, gdyż miło się zaskoczyłam. Neil Geiman w swojej opowieści zabiera czytelnika w magiczny klimat, gdzie świat żywych łączy się ze światem pozagrobowym. Z pozoru zwyczajny thriller z kryminalną historią, z czasem przeradza się w opowieść o charakterze fantasy. I to interesującą opowieść.

Na kartach tej opowieści poznajemy pewnego chłopca, który pragnie rozwiązać zagadkę sprzed lat, która sięgnęła jego rodzinę. Nie powiem więcej, gdyż nie chcę niszczyć zabawy tym, którzy jeszcze nie znają tej historii. O tym czy chłopiec znajdzie odpowiedzi, których szuka, a tym samym czy odnajdzie siebie samego należy więc dowiedzieć się z lektury książki.

Książkę czyta się lekko i szybko, a patrząc na jej gabaryty śmiało można powiedzieć, że zbyt szybko. Dlatego też starałam się ją sobie dawkować. Wprawdzie miałam zacząć przygodę z Neilem Gaimanem od "Gwiezdnego pyłu", gdyż wydawała się być lekką opowieścią, w sam raz na początek. Mimo to cieszę się, że nie zawiodłam się na "Księdze cmentarnej". Książka z powodzeniem może sprawdzić się w czasie Wszystkich Świętych, jeśli ktoś chce klimatu cmentarza, duchów, zjaw i tym podobnych rzeczy.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/01/ksiega-cmentarna.html

Samotność w sieci

Samotność w Sieci - Janusz L. Wiśniewski
CYKL: "SAMOTNOŚĆ W SIECI" (TOM 1)

Twórczość Janusza Leona Wiśniewskiego rozpoczęłam wprawdzie od opowiadań ("Zespoły napięć"), jak często robię w przypadku autorów znanych i lubianych, głównie po to, żeby zapoznać się ze stylem pisania danego autora i zobaczyć czy ten styl przypadnie mi do gustu. Obiecałam sobie w końcu poznać najbardziej znany tytuł J.L. Wiśniewskiego, gdyż miałam wrażenie, że chyba jestem jedną z nielicznych osób mojego pokolenia, która nie czytała tej historii.
 
No właśnie: "pokolenie". To słowo-klucz jeśli chodzi o tą książkę, zwłaszcza gdy czytamy w opiniach zarzuty, że źle się zestarzała. Mam tylko nadzieję, że rzeczywiście piszą te hasła osoby, które nie wiedzą, że kiedyś jedyną formą elektronicznego porozumiewania się były e-maile, a szczytem technologii był taki wynalazek jak komunikator ICQ. Dziś, w dobie Messengera, Whatt'sUpa czy Instagrama (dostępnych przecież pod ręką na naszych smartfonach), niemal niemożliwością jest uzmysłowić sobie, że aby porozmawiać z kimś przez internet, trzeba było najpierw przyjść do domu i włączyć komputer. ICQ, potem Gadu-Gadu. Któż z nas pamięta jeszcze wiadomości na naszej-klasie? Dziś możemy włączyć Messenger w każdym miejscu na Ziemi i połączyć się nie tylko głosowo ale też za pomocą video. Bohaterowie "Samotności w sieci" mieli bardziej ograniczone możliwości. Czy jednak przez to książka "źle się zestarzała" - ja niektórzy sądzą? Według mnie wystarczy wyłączyć myślenie o dzisiejszych możliwościach i włączyć wyobraźnię. Na pewno łatwiej będzie tym, którzy znają z autopsji jak to wyglądało kiedyś.

Nasza para w "Samotności w sieci" przeżywa wiele emocji związanych ze swoją internetową znajomością. Czytelnik przygląda się tej relacji, czyta e-maile, które między sobą wymieniali i ma wrażenie jakby podglądał tę parę. Widzimy ją rodzi się romantyczna znajomość, pożądanie, silne uczucie. Autor podkręca atmosferę, dodaje do historii co i rusz nowe "smaczki", dowiadujemy się coraz więcej o przeszłości Jakuba, z czasem obserwujemy jak znajomość tej dwójki wspina się po kolejnych szczeblach, dostajemy kilka zwrotów akcji i napięć. Wciąż kibicujemy tej, bądź co bądź zakazanej relacji. Jak potoczą się losy bohaterów? Tego należy dowiedzieć się z książki.

Poza samą historią, Wiśniewski dostarcza wielu informacji głównie z dziedziny informatyki i genetyki. Techniczne, naukowe fragmenty brzmią odpychająco, aczkolwiek Autor jednak podaje nam te stwierdzenia w interesujący sposób. Plusem jest też fragment, który początkowo myślałam, że mnie znudzi, a okazał się jednym z najmądrzejszych c całej książki, bogaty w mądre cytaty (o ile nie jest jednym wielkim cytatem). A jest to dialog między sercem, a mózgiem. Warto było przeczytać tę książkę choćby dla tego wątku.

Tytuł dobry, polecam, choć z pewnością łatwiej będzie czytać tę książkę tym, którzy nie wychowali się wyłącznie na smartfonach.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/01/samotnosc-w-sieci.html

Niekończąca się opowieść (film + książka)

Niekończąca się opowieść (film + książka) - praca zbiorowa
Książkowy dodatek do opartej na powieści Michaela Endego pod tym samym tytułem, czyli "Niekończącej się opowieści", poza kadrami z filmu, zawiera opis fabuły i jej obszerne streszczenie wypowiedzi na temat produkcji, omówienie głównych postaci oraz krótki opis świata Fantazji. Film, który dziś jest już kultowym, wciąż ma rzesze swoich fanów. W tym dodatku mamy sporo tekstu, w którym skupiono się na wartościowych i istotnych dla tego tytułu informacjach, co jest sporym plusem wydania. Poza opisem celu produkcji, możemy dowiedzieć się między innymi jak wyglądały prace nad stworzeniem scenografii, charakteryzacją, prace nad fantazyjnymi postaciami, które pojawiają się w filmie, na czele ze smokiem Falkorem. W tej części dodatku można dowiedzieć się paru produkcyjnych ciekawostek, co jest największa zaletą tego wydania.
 
Ocena książki: 6/10
Ocena filmu: 7/10

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2024/01/niekonczaca-sie-opowiesc-film-ksiazka.html

Teraz czytam

Złodziejka książek
Markus Zusak, Hanna Baltyn
Przeczytane:: 12/495 stron
Cały ten czas
Hania Czaban
Przeczytane:: 150/404 stron
Tech Noir. The Art of James Cameron
James Cameron
Przeczytane:: 122/392 stron
Stałe warianty gry
Braun Grzegorz
Przeczytane:: 163/650 stron
Diagnozy i interwencje pielęgniarskie
Lucyna Płaszewska-Żywko, Maria Kózka
Białe. Zimna wyspa Spitsbergen
Ilona Wiśniewska
Titanic: Anatomy of a Blockbuster
Gaylyn Studlar
Posiadłość East Lynne
Mrs. Henry Wood, Mira Czarnecka
Przeczytane:: 50/748 stron
Podróże po Irlandii monastycznej
Wojciech Falarski
Przeczytane:: 13/232 stron
Vogue Polska, nr 35-36/styczeń-luty 2021
Redakcja Magazynu Vogue Polska
Przeczytane:: 80/240 stron