Booka

Miłośniczka dobrych książek, filmów i muzycznych dźwięków (jazz, blues, R&B, soul, rock, progressive rock, rock 'n' roll).

Zainteresowanych zapraszam do obserwowania mojego profilu.

 

Złamane skrzydła #5

Złamane skrzydła #5 - Kou Yoneda, Anna Piechowiak

CYKL: "ZŁAMANE SKRZYDŁA" (TOM 5)

 

Romans Doumekiego z szefem zaczyna przybierać na sile.
Pierwsza połowa piątego tomu "Złamanych skrzydeł" to głównie "przeciąganie się" głównych bohaterów nad tym czy całkowicie skonsumować ich relację. Pojawia się więc pytanie czy któryś z tej dwójki postanowi się wycofać? Czy może jednak dojdzie do czegoś więcej?


Chwilami trochę śmieszne były te "przeciąganki".

Oczywiście, jak w poprzednich tomach, tak i tu jest wątek spiskujących typów spod ciemnej gwiazdy. Wątek interesujący.


W piątym tomie sporo się dzieje, coś wychodzi na jaw, ktoś zostanie ranny.
Ale tego wszystkiego należy się dowiedzieć z lektury tego komiksu.

Ładne rysunki, parę kolorowych. Aż szkoda, że komiks nie jesr cały w kolorze, bo prawdopodobnie te rysunki wyglądałyby naprawdę świetnie.

Nawałnica mieczy: Stal i śnieg

Nawałnica mieczy: Stal i śnieg - George R.R. Martin, Michał Jakuszewski

CYKL: "PIEŚŃ LODU I OGNIA" (TOM III - I):

 

Deanerys Targaryen wraz ze swymi smokami i dothrakami wyrusza na podbój miast. Czy zdobędzie statki potrzebne do przeprawy przez morze, by dostać się do Westeros i sięgnąć po to, co jej się należy - Żelazny Tron?
Jon wyrusza do przywódcy dzikich Mance'a Rydera. Jakie plany ma wobec wrogiego klanu dzikich?
Brienne wraz ze swoim jeńcem Jaime'em podążają ku Czerwonej Twierdzy. Jakie przygody czyhają na nich po drodze?
Co przydarzy się Aryi?

 

Kolejny tom cyklu "Pieśni lodu i ognia" funduje czytelnikom odpowiedzi na te i wiele innych pytań. Tu autor wprowadził rozdziały opowiadające historię między innymi z punktu widzenia Jaimiego oraz cebulowego rycerza - Davosa. Jest też więcej przyjaciela Jon'a - Samwella. Czekają tu na czytelnika zaskakujące wydarzenia, decyzje i poczynania bohaterów.

 

"Nawałnica mieczy: stal i śnieg" ma dobry początek, mniej ciekawy środek, przyspiesza pod koniec. Najmniej interesowały mnie wątek Catelyn i Robba, natomiast najlepszym bohaterem tej historii jest według mnie Tyrion i to rozdziały zatytułowane jego imieniem najchętniej czytałam.

 

Tom ten, mimo iż przeplatały się rozdziały ciekawe z mniej ciekawymi (i w środku książki tych drugich bywało więcej) uważam za dobry i polecam bo warto znać dalsze losy bohaterów "Gry o tron" i "Starcia królów".

Okręty nie chcą umierać

Okręty nie chcą umierać - Jan Piwowoński

SERIA: MINIATURY MORSKIE. EPIZODY ŻEGLUGI; tomik 120; zeszyt 40 (17)

Jeśli zastanawialiście się kiedyś co dzieje się z okrętami, pancernikami tudzież krążownikami, które nie zatonęły i wciąż pływają ale ich eksploatacja plus koszty napraw usterek są nieopłacalne więc automatycznie ich utrzymanie staje się być nierentowne? Właśnie o tym jest ta niedługa książka - miniaturka.
Holowanie na "cmentarzysko statków", przerabianie między innymi na hulki, statyczne muzea, bądź pływające hotele, sztukowanie to większość treści jakie można znaleźć w tej książce.

Informacje w niej zawarte podane są w ciekawy i nie przytłaczający sposób mimo sporej ilości liczb. Dodatkowym atutem są czarno-białe fotografie opisywanych wojennych okrętów i pancerników. Książkę przeczytałam z zainteresowaniem.

Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa

Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa - Olga Tokarczuk

"Profesor Andrews w Warszawie":
W opowiadaniu tym poznajemy angielskiego profesora, który pewnego zimowego dnia przylatuje do Warszawy. Profesor Andrews budzi się rano i napotyka na szereg przeciwności losu. Brak kontaktu z przewodniczką, która go przyprowadziła do ciasnej kawalerki, brak bagażu, totalne poczucia zagubienia w obcym kraju o obcej kulturze i historii; w kraju, gdzie ludzie posługują się obcym językiem i zachowują się w dziwny, obcy sposób.
Autorka zgrabnie w tak małej formie krótkiego opowiadania przestawia wahlarz emocji głównego bohatera. Bardzo na plus.

 

"Wyspa":
To opowiadanie, w którym poznajemy mężczyznę, który uszedł z życiem po katastrofie statku i znalazł się na wyspie. Otacza go bezkresne morze, a wyspa staje się nieznanym lecz jedynym możliwym lądem. Wraz z bohaterem przeżywamy jegk lęki, strach, tęsknotę za życiem, które dotąd prowadził. Pewnego dnia na wyspie staje się coś, co diametralnie zmienia całe życie głównego bohatera. Co to takiego i jak potoczą się losy rozbitka? Tego należy się dowiedzieć z lektury tej niepozornej książki.

 

"Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa" to dwa opowiadania na jeden wieczór. Czyta się szybko i z zaciekawieniem poddając się refleksjom i podziwiając przy tym pisarski kunszt Autorki. Zadziwiające, jak pięknie Olga Tokarczuk ujmuje w słowach wydarzenia zawarte na kartach tej krótkiej książki. Polecam.

Vogue Polska, nr 20/październik 2019

Vogue Polska, nr 20/październik 2019 - Redakcja Magazynu Vogue Polska

W październikowym numerze "Vogue'a" już sama okładka zdradza, że będzie kiepsko. I rzeczywiście tak jest: główna sesja nie powala, a interesujących artykułów jest tu tyle, co kot napłakał.

 

Po lekturze/przejrzeniu przeszło 120 pierwszych stron magazynu jedynym artykułem, który jako pierwszy przykłuł moją uwagę jest tekst Katarzyny Straszewicz "Przed nami kulinarna rewolucja" (str. 122-124), z którego mogłam się dowiedzieć między innymi tego czym naszpikowane są żelki oraz, że nie można całkiem udać, iż wino to produkt czysto wegański. Sporo tu informacji o kuchni wegańskiej i sposobach na nią (jak na tak krótki artykuł), aczkolwiek nie zgadzam się z niektórymi spostrzeżeniami zawartymi w artykule.

 

Na stronie 131 mamy wzmiankę Hanny Rydlewskiej, dotyczącej najnowszej książki Justyny Kopińskiej "Obłęd".

 

Strony 132-134 fundują nam artykuł-wywiad Łukasza Kanpa z Janem Komasą - twórcą między innymi: "Miasta 44", "Sali Samobójców" oraz wchodzącego właśnie do kin "Bożego Ciała".

 

Ciekawym artykułem jest wywiad Aleksandry Boćkowskiej "Krok po kroku" (str150-152) będący historią początków kariery kostiumolożki Katarzyny Walickiej-Maimone.

 

Bardzo ciekawe są wspomnienia Małgorzaty Beli opisane przez nią samą w tekście zatytułowanym "Sztuka patrzenia" (str. 154-155), w którym pisze ona o swoim pierwszym spotkaniu z fotografem Joe McKenną.

 

"Kora - tęsknota nieskończona" (157-175) to szumnie zapowiadana sesja zdjęciowa, w której jej twórcy: fotografka Katja Rahlwes, stylistka Agata Belcen usiłują wraz z modelką Marte Mei Van Haaster odtworzyć sesję Tadeusza Rolki, który lata temu stworzył fotografując Korę. Sesja powstała w hołdzie dla tej Artystki i - według mnie - jest jednym, wielkim nieporozumieniem. Sesja na szczęście jest przeplatana owymi zdjęciami Rolke i to jej jedyny plus bo te zdjęcia są świetne. Natomiast te stworzone na potrzeby "hołdu dla artystki" to śmiech na sali. Porażka. O ile zdjęcia Pana Rolke są JAKIEŚ i - choć po latach - żyją, mają w sobie moc, siłę, o tyle te nowe są nijakie, bez życia, bez energii. Z zabiedzoną modelką sprawiającą wrażenie jakby się tam znalazła przypadkowo (żeby nie powiedzieć gorzej). Nie ma zdjęcia, które miało by to "coś", co właśnie w zestawieniu ze zdjęciami Tadeusza Rolke wychodzi jak na dłoni. Wstyd, żenada, rozpacz.


Na szczęście ta porażka kończy się wraz z pojawieniem się krótkiego wstępu Agaty Michalak (176-177) do wywiadów Radka Łukasiewicza (178-186), w którym dowiadujemy się między innymi: o tym jaka była Kora, czym się inspirowała w swoich utworach, a tą charyzmatyczną Artystkę wspominają np. Natalia Przybysz, Justyna Steczkowska, Katarzyna Warnke, czy też Mela Koteluk.

 

Adam Suprynowicz natomiast rozmawia o Korze z Magdaleną Środą i Januszem Noniewiczem (187-201). Ten obszerny artykuł zawiera dużo - uwaga: ŚWIETNYCH - fotografii Kory. I dla mnie to właśnie ten artykuł nazwałbym hołdem dla Kory, a nie wątpliwie udaną sesję, która go poprzedza.

 

Sesja zdjęciowa "Stella* znaczy gwiazda" (201-215) z bardzo ładnymi, pełnymi smaku i elegancji stylizacjami Karoliny Gruszeckiej, do której piękne zdjęcia zrobiła Sonia Szóstak to kolejny - i drugi aż tak bardzo - pozytywny aspekt tego numeru.

 

Bardzo pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, iż w tym numerze nie napotkałam pod koniec magazynu nudnej i - tak naprawdę nikomu niepotrzebnej - "sekcji towarzyskiej".

 

Na tym jednakże kończą się plusy i niestety nie są one na tyle znaczące abym mogła dzięki nim dać wyższą ocenę. Numer zaliczam do tych słabszych, stąd też ocena adekwatna do zawartości.

Dobry wilk. Tragedia w szwedzkim zoo

Dobry wilk. Tragedia w szwedzkim zoo - Lars Berge

Autor reportażu opisuje jak doszło do tragicznego w skutkach wypadku na wybiegu dla wilków w szwedzkim zoo w Kolmården. Pisze o samym zoo, jego pracownikach, o wilkach i ich naturze, dochodzeniu policyjnym, procesie sądowym. W książce zawiera interesujące fakty z zachowań wilków tak wobec pracowników zoo, jak i odwiedzających program "Bliskiego kontaktu z wilkiem" turystów na niedługo przed tragicznym w skutkach wypadkiem.

 

Książkę przeczytałam z ogólnym zainteresowaniem. Zwłaszcza kilka początkowych rozdziałów oraz rozdziały nastepujace po pierwszej połowie książki. Plusem jest to, że rozdziały nie są długie, dzięki którym reportaż czyta się szybko. Wśród minusów widzę częste odbieganie od głównego tematu - wypadku i procesu - natomiast większe skupianie się autora na prywatnych odczuciach oraz stosowanie częstych przeskoków czasowych, które niejednokrotnie wprowadzały do lektury chaos.

 

Mimo, iż reportaż ten przeczytałam z zaciekawieniem, to jednak za te minusy obniżam ogólną ocenę, ostatecznie przyznając taką, na jaką według mnie adekwatnie zasługuje.

Vogue Polska, nr 19/wrzesień 2019

Vogue Polska, nr 19/wrzesień 2019 - Redakcja Magazynu Vogue Polska

We wrześniowym numerze najbardziej zainteresowały mnie:

- "Portret w sepii" (str.94-106) - sesja zdjęciowa, w której na największe brawa zasługują stylizacje Karoliny Gruszeckiej. Zdjęcia Mateusza Stankiewicza są w większości dobre (gdyż nie każde przypadło mi do gustu).

- "Wielka kąpiel" (str. 118-121) - Katarzyna Straszewicz o dobrodziejstwach płynących z gorących kąpieli.

- "Człowiek, który chciał zrozumieć świat w całości" (str. 150) - niedługi ale ciekawy tekst Marii Fredro-Bonieckiej o Leonardzie da Vincim.

- "Współpracownik emocjonalny" (str. 154-157) - kolejna porcja wspomnień Małgorzaty Beli. Tym razem opowiada ona o swojej pracy z fotografem Timem Walkerem.

- "Obrazy jak nieprzyzwoite myśli" (158-161) - interesujący tekst Elżbiety Szawarskiej, którego bohaterem jest fotograf Guy Bourdin.

- "Babie lato" (str. 167-187) - główna sesja zdjęciowa. ze stylizacjami Karoliny Gruszeckiej i zdjęciami wykonanymi przez Sonję Szóstak, której główną bohaterką jest modelka Luna Bijl.

- "Zielone oczy" (str. 212-221) - sesja zdjęciowa z bardzo ładnymi zdjęciami Kacpra Kasprzyka.

- "Fizyczne uzależnienie od kina" (258-261) - krótki wywiad Anny Tatarskiej z Pedro Almodóvarem.

 

To drugi w historii polskiej edycji "Vogue'a" słynny September Issue, w którym możemy zobaczyć podsumowanie i zapowiedź nowego sezonu w modzie. Stąd mamy tu też zestawienie kreacji z wybiegów różnych projektantów na jesień 2019/2020.

 

Okładka wrześniowego numeru budzi u mnie mieszane odczucia. Mając zaś w pamięci tę z u ubiegłorocznego wrześniowego numeru czasopisma uważam, iż ta obecna do najgorszych nie należy, aczkolwiek mogłaby być lepszą. Podobnie stwierdzam w przypadku głównej sesji zdjęciowej, choć uważam ją za najlepszą ze wszystkich zamieszczonych w tym w numerze.

 

Patrząc na ów numer całościowo stwierdzam, iż jest niezły. Tylko tyle i aż tyle.

Dymna

Dymna - Elżbieta Baniewicz

Książka Elżbiety Baniewicz o Annie Dymnej była w moich planach od dawna. Wpadła w moje ręce dopiero pewnego deszczowego dnia. Szybki strzał: lektura w kilka minut od kupienia i... nie mogłam się od niej oderwać.

 

W tej biografii Baniewicz kreśli portret kobiety-aktorki, głównie teatralnej i kobiety-człowieka: przez duże "C". Poznajemy tu Annę Dymną od pokolenia jej pradziadków. Mamy jej dzieciństwo, młodość, pierwsze początki z aktorstwem, potem pierwsze ważne role, pierwszą, wielką miłość - późniejszego męża Wiesława Dymnego. Kto jednak szuka tanich sensacji, plotek, opisów życia prywatnego, ten trafił pod zły adres. To nie taka książka i nie taka osoba, bo akurat Pani Anna Dymna nie zalicza się do gwiazd-celebrytek pokazujących się na "ściankach" i odkrywających zakamarki swojej prywatności w kolorowych magazynach.

 

Autorka jej biografii wykonała bardzo wnikliwą analizę pracy aktorki, co najbardziej widać po bardzo szczegółowo przedstawionym kalendarium zawodowych osiągnięć: jej ról filmowych, teatralnych, kolejno zdobywanych nagród za osiągnięcia zawodowe oraz kalendarium emisji jej programu "Spotkajmy się".
W tekście natomiast często możemy przeczytać opisy filmowych i teatralnych postaci, które grała. Niewiele tu prywatnego życia, choć zdarzają się fragmenty, jak i rozdział poświęcony największej miłości Pani Anny - Wiesławowi Dymnemu, aczkolwiek większość książki to jej zawodowe życie oraz przyjrzenie się jej działalności charytatywnej.
Mamy tu również przytoczone listy od fanów oraz masę fotografii czarno-białych i kolorowych, zarówno aktorki, jak i fotosy z filmów i zdjęcia z desek teatru. Fotografie te cieszą oko i są miłym dodatkiem do lektury, a ich spora ilość jest na plus, zwłaszcza gdy wziąć pod uwagę, iż są one wyważone co do ilości tekstu.

 

Książkę polecam. Jej gabaryty mogą nieco przerażać, mimo to czyta się ją szybko. Ja oceniam ją jako dobrą. Nie daję wyżej, gdyż niektóre rozdziały (zwłaszcza pod koniec) mniej mnie interesowały.

Vogue Uroda (numer specjalny), 1/2019

Vogue Uroda (numer specjalny), nr 1/2019 - Redakcja Magazynu Vogue Polska

Pojawił się pierwszy specjalny numer "Vogue" poświęcony wyłącznie urodzie. Mamy w nim także modę, ale to właśnie kosmetyczne zabiegi, pielęgnacja i tym podobne są głównym tematem owego numeru.

 

Mnie zainteresowały następujące artykuły:

- "Moda na urodę" (str. 24-33) - tekst Maji Mendraszek-Goser, w którym porusza ona temat ekokosmetyków.

- "Wysoka stopa zwrotu" (44-48) - tekst Katarzyny Straszewicz o pielęgnowaniu stóp.

- "Auć, uch i aj!" (str. 52-57) - tym razem Katarzyna Straszewicz pisze o metodach depilacji i zastanawia się nad nowym trendem, jakim jest... całkowite odstąpienie kobiet od depilowania ciała.

- "Nocna zmiana" (str. 66-69) - tekst Katarzyny Straszewicz i dobrodziejstwie jakim jest sen. - na stronach od 24-70 - sesja zdjęciowa, której bohaterką jest czeska modelka Hana Jiříčková. Ładne stylizacje Karoliny Gruszeckiej i bardzo ładne zdjęcia autorstwa Marcina Tyszki.

- "BHP" (str. 80-84) - kolejna porcja wspomnień Małgorzaty Beli.

- "Spójrz inaczej" (str. 108) - Urszula Zwiefka o okularach przeciwsłonecznych.

- "Plan na przyszłość" (str. 124-128) - Basia Czyżewska porusza temat ekologii: oszczędności wody, energii, produktów wielorazowego użytku i ograniczenia plastiku.

 

Pierwszy numer "Vogue Uroda" oceniam jako dobry. Sesja Marcina Tyszki, którą możemy podziwiać przez połowę magazynu robi wrażenie, a autor tych pięknych fotografii udowadnia swój talent - Panie Marcinie, świetna robota. Chapeau bas!

 

Dodatkowymi atutami tego numeru jest chropowaty, gruby papier i nieduży, acz poręczny format czasopisma. Całość na plus. Przymykam oko na sporą ilość reklam (zwłaszcza od koniec numeru), choć niekiedy kłuły mnie one w oczy.

Vogue Polska, nr 17-18/lipiec-sierpień 2019

Vogue Polska, nr 17-18/lipiec-sierpień 2019 - Redakcja Magazynu Vogue Polska

W lipcowo-sierpniowym numerze zainteresowały mnie:
- sesja ze zdjęciami Mateusza Stankiewicza i stylizacjami Karoliny Gruszeckiej (str. 28-44).
- "Dialog ze sztuką" (str. 106-108) - niedługi artykuł Marii Fredro-Bonieckiej, którego głównym bohaterem jest Cristóbal Balenciaga i jego inspirowane hiszpańską sztuką malarską stroje.
- "W cieniu widać wyraźniej" (str. 128-133) - Anna Szawarska przybliża postać forografki Louise Dahl-Wohle.
- "Natura Edity" (str. 140-157) - główna sesja z bohaterką z - równie ładnej - okładki: Editą Vilkevičiūtė i pięknymi zdjęciami Chris'a Colls'a.
- "Los Feliz" (194-205) - ładna sesja z cudnymi zdjęciami Gosi Turczyńskiej i stylizacjami Karoliny Gruszeckiej.

 

Numer uznaję za niezły. Jeśli chodzi o sesje zdjęciowe jestem usatysfakcjonowana, aczkolwiek czuję tym razem lekki niedosyt w związku z mniejszą ilością ciekawych tekstów, wywiadów. Mamy za to parę stron kroniki towarzyskiej - zbędny dział, który (mam wrażenie), w tym numerze jest bardziej obszerny niż w poprzednich.

Czarnobyl. Spowiedź reportera

Czarnobyl. Spowiedź reportera - Igor Kostin

Igor Kostin w swojej książce poprzez własnego autorstwa fotografie pozwala czytelnikowi "wejść" na zakazane tereny Czarnobyla i okolic. Dzięki jego fotografiom (często bardzo wymownym, bywa, iż wstrząsającym) możemy zobaczyć zarówno ogrom katastrofy tuż po wybuchu (jako, że Kostin był jednym z nielicznych fotoreporterów na miejscu katastrofy niedługo po wybuchu), jak i ogrom skutków po katastrofie w Czarnobylu także wiele lat później.

 

Posiadam kilka tytułów o katastrofie elektrowni w Czarnobylu, jednakże to właśnie od książki Igora Kostina chciałam rozpocząć lekturę książek na ten temat. Niewiele w niej tekstu, spisane tu wspomnienia autora bardzo dobrze oddają ducha tamtych chwil, a czytelnik niemal namacalnie może poczuć się jakby to on miał odebrać telefon z serii: "Przyjeżdżaj natychmiast, coś się wydarzyło w Czarnobylu!"
Aczkolwiek w kilku fragmentach można się doczepić i zarzucić autorowi informacyjną wybiórczość. Są aspekty, w których ma się wrażenie, jakoby autor jedynie zahaczał o temat, w związku z czym da się wyczuć niedosyt.

 

Fotografie natomiast robią wrażenie. Jest ich bardzo dużo, są zarówno czarno-białe, jak i barwne. Intrygują, wprawiają w zadumę. Mają wszystko to, czego z pewnością nie miałabym, gdybym najpierw sięgnęła choćby po "Czarnobylską modlitwę" Swietłany Aleksijewicz, czy też po "Czarnobyl. Instrukcje przetrwania" Kate Brown.

 

Książka jak najbardziej dobra. Jeśli chodzi o ocenę nie przesadzam ani w jedną, ani w drugą stronę. Nie mogę uznać jej za przeciętną, gdyż to byłoby dla niej krzywdzące. Natomiast, choć zdjęcia są "w punkt", nie uznam też książki jako całości za bardzo dobrą - a tym bardziej rewelacyjną czy wybitną - przez wzgląd na potraktowanie niektórych aspektów po macoszemu. Owszem zdjęcia robią tutaj dużą robotę. Ale książka ma też tekst, niewiele bo niewiele, ale ma. I ten tekst pozostawia jednak to uczucie lekkiego niedosytu. Właśnie dlatego teraz mogę zabrać się za wszystkie inne jako uzupełnienie dla fotoreporterskiej relacji Igora Kostina.

 

Książkę polecam, zwłaszcza tym, którzy - tak jak ja - dopiero zaczynają czytelniczą przygodę z tematem Czarnobyla. Warto zobaczyć w zdjęciach wszystko to, o czym będzie można przeczytać w suchych tekstach innych opracowań o Czarobylu.

 

Opinia opublikowana także na stronie internetowej www.empik.pl
https://www.empik.com/czarnobyl-spowiedz-reportera-kostin-igor,p1229053820,ksiazka-p

Tajemnice Pielęgniarek. Prawda i uprzedzenia

Tajemnice pielęgniarek. Prawda i uprzedzenia - Marianna Fijewska

Marianna Fijewska w swojej książce podjęła się tematu pracy pielęgniarki. Jej relacji z pacjentami, lekarzami, rodzinami pacjentów, przełożonymi - a często relacje te bywają trudne.

 

W książce autorka rozmawia z pielęgniarkami, pielęgniarzami, studentami i studentkami pielęgniarstwa oraz m.in. z Naczelną Rady Pielęgniarek. Ich spostrzeżenia dają światło na zawód pielęgniarki ale też w dużej mierze na pielęgniarki jako osoby.
Taka forma reportażu jest dobrym zabiegiem. Sprawia, że książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Historie pielęgniarek przeplatają się ze spojrzeniem studentek pielęgniarstwa. Dodatkowo mamy komentarze fachowców (np. radców prawnych przy temacie aneksów do umów itp.). Czytelnik ma wrażenie jakby sam był świadkiem tych rozmów a wypowiadający się w książce ludzie siedzieli obok niego i opowiadali to wszystko właśnie jemu. Fajne wrażenie, gdyż nie mamy tu do czynienia wyłącznie z suchym tekstem opartym na zebranych faktach oraz statystycznych danych, a bardziej na rzeczywistych przykładach pielęgniarek zmierzających się na co dzień z "ciemnymi stronami" swojego zawodu.

 

Awanturujący się, roszczeniowi pacjenci i ich rodziny? Narzekanie pielęgniarek na przełożonych? Narzekanie na zarobki, ciężką pracę ponad siły? Narzekanie na koleżanki? Zapewne sporą część czytelników zawarte w książce rzeczy zaszokują, innych - przeciwnie - nie wzruszą bo będzie to dla nich zwyczajnie obojętne. Jeszcze inni (w tym ja) powiedzą: "Cóż, samo życie i... realia pracy pielęgniarki".
I tak... w przytoczonych tu wypowiedziach pielęgniarek nie ma nic, co byłoby mnie w stanie zadziwić, zaszokować, zbulwersować - bo, istotnie, tak ta praca wygląda; tak te relacje (z innymi pielęgniarkami, z pacjentami/ich rodzinami/lekarzami/przełożonymi/kadrami wyglądają... Braki kadrowe, ciągły wyścig z czasem i związany z tym stres: "żeby zdążyć ze wszystkim"? Mobbing ze strony przełożonych i... kolejny stres z tego tytułu? Pacjent (tudzież jego rodzina), którzy najchętniej wysłaliby do wszystkich diabłów? Teksty: "siostro... przynieś, podaj". Bądź druga strona medalu: konający pacjent, który ma w oczach lęk i tę świadomość, że oto nadchodzą jego ostatnie chwile. Śmierć i bezradność. Albo wdzięczność w ludzkich spojrzeniach za uratowane życie lub... towarzyszenie w najgorszych chwilach ich życia. Witam w świecie pielęgniarki...

 

Oczywiście, że są też jasne strony tego zawodu, nawet były w książce wspomniane w kilku miejscach. Wiadomym jednakże jest to, iż lepiej sprzedają się dramaty. Tu mamy więcej tych mniej przyjemnych aspektów (według mnie in plus - bo tym bardziej owa książka staje się prawdziwa).

 

Reportaż ten oceniam jako dobry. Autorka rzetelnie przyłożyła się do swojego zadania i pokazała zawód pielęgniarki z punktu widzenia wielu osób (także pacjentów i lekarzy - jak oni widzą ich oraz ich pracę), co daje możliwość kompleksowego spojrzenia na osobę pielęgniarki.
Styl pisania autorki jest lekki. Minusem są literówki, których jest mało i choć nie mają bardzo dużego wpływu na jakość czytania, to jednak występują i czasem to niedopatrzenie wydawnictwa trochę razi.

 

Książkę polecam w szczególności wszystkim tym, którzy ciągle narzekają na pielęgniarki walczące o swoje prawa i godne płace. Może ta książka niektórym otworzy oczy i pomyślą dwa razy, nim powiedzą słynne: "O, znowu narzekają. Ciągle im mało, a nic nie robią tylko by piły kawkę i plotkowały w socjalnym".

Syrop z piołunu. Wygnani w Akcji "Wisła"

Syrop z piołunu. Wygnani w akcji "Wisła" - Smoleński Paweł

Reportaż Pawła Smoleńskiego traktuje o przymusowych deportacjach cywilnej ludności narodowości ukraińskiej oraz grupy etnicznej łemkowskiej z Polski. Deportacjach związanych tym samym z okrucieństwem, prześladowaniami, biciem, rabunkiem, upokarzaniem, a nie rzadko też śmiercią.

 

Reportaż ten czytało mi się wolno, momentami opornie. Głównie dlatego, iż sporo fragmentów jest napisanych dość chaotycznie. Duża liczba wypowiadających się osób sprawy nie ułatwia, tym bardziej częste przeskoki od jednej osoby do drugiej i powroty do poprzedniego rozmówcy. Właśnie to wprowadza największy chaos, a co za tym idzie: sprawiało, że do książki wracałam niechętnie.

 

Fragmenty, które zainteresowały mnie najbardziej to opisy: Generała Świerczewskiego, Pułkownika Oskara Karlinera, opowieść księdza mitrata Stepana Dziubina, rozdział "Ukraińska procesja" oraz mała garstka informacji o generale Hibnerze.

 

To reportaż, którym się rozczarowałam zwłaszcza z uwagi na osobę Pawła Smoleńskiego - po tym autorze spodziewałam się znacznie lepszej książki.

Valerian i Miasto Tysiąca Planet (film + książka)

Valerian i Miasto Tysiąca Planet (film + książka) - praca zbiorowa

W książkowym dodatku do filmu "Valerian (...)" znajdują się ładne kadry z filmu i niewielka treść dotycząca filmu. Mamy kilka powtórzeń opisu - tego samego, który znajdziemy na tylnej oprawie, tylko trochę poszerzony.


Z bardziej wartościowych rzeczy, poza wspomnianymi wcześniej fotosami, możemy poczytać o tym jak rozpoczęła się przygoda reżysera z kultowym komiksem (czyli nic nowego, jeśli ktoś obejrzał dodatki do filmu, gdzie również jest o tym mowa), a także wypowiedzi głównych aktorów o swoich postaciach.

 

Książkowy dodatek posiada niewiele tekstu, mimo iż jest napisana dość drobnym drukiem. Więcej tu znajdziemy fotografii niż interesujących informacji o samym filmie. Fotografie na plus - są barwne i ładne i aż żal, że nie zamieszczono więcej kadrów istot pozaziemskich - one w filmie są moim zdaniem numero uno.

 

Ocena książki: ujdzie (4/10)
Ocena filmu: może być (4/10)

Vogue Polska, nr 16/czerwiec 2019

Vogue Polska, nr 16/czerwiec 2019 - Redakcja Magazynu Vogue Polska

W czerwcowym numerze moją uwagę najbardziej zwróciły następujące tematy:
- sesja ze zdjęciami Gosi Turczyńskiej i stylizacjami Karoliny Gruszeckiej (str. 30-44).
- "Redukcja woni" (str. 88) - Katarzyna Straszewicz o perfumach, które... nie pachną.
- "Cannes: czekając na rewolucję" (str. 105) - Łukasz Knap w skrócie o tegorocznych filmach zgłoszonych do festiwalowego konkursu w Cannes.
- "Nino Haratischwili. Łączniczka światów" (str. 108-109) z Anna Sańczuk o autorce "Ósmego życia" i o najnowszej książce tejże autorki - "Kotka i Generał".
- "Palec Boży" (str.118-119) - Małgorzata Bela opowiada o swoim pierwszym spotkaniu z Kate Orne.
- "Jak milion dolarów" (str. 120-123) - Talitha Getty i jej życie w krótkim tekście Elżbiety Szawarskiej.
- "Żeby nie zwariować" (str. 124-126) - Cleo Ćwiek opowiada o sobie i swoich problemach z  afektywną dwubiegunową Zuzie Krajewskiej.
- "Wiem, że żyję w bajce" (148-161) - sesja z bohaterką okładki Douetzen Kroes ze zdjęciami Daniela Jacksona, stylizacjami George'a Cortina i tekstem Eweliny Dziewieli.
- "Gra o siebie" (str. 221-223) - czyli serialowa Sansa z "Gry o Tron - Sophie Turner - w tekście Anny Tatarskiej.

 

Sporo fajnych poruszonych tematów w tym numerze, aczkolwiek mam mieszane uczucia co do wyboru zdjęcia na okładkę. Jak wspomniałam wyżej: sesja z Douetzen Kroes warta uwagi, tym bardziej nie podoba mi się, że na oj okładkę tego numeru wybrano akurat taką fotografię - były lepsze. Dlatego jestem mile zaskoczona samą sesją, gdyż zdjęcie z okładki zwiastowało przeciętność sesji.

 

Pomimo, iż wyłuskałam sporo atutów, to tem numer uznaję za przeciętny. Długo mi się go czytało, nie potrafił wciągnąć na dłużej - jak już nie raz bywało w przypadku innych numerów.

Whitney (film + książka)

Whitney (film + książka) - praca zbiorowa

Książka dołączona do filmu dokumentalnego o Whitney Houston zawiera główne motywy jakimi kierowali się producenci przy podejmowaniu się pracy nad tym dokumentem, krótką informację o reżyserze filmu oraz ładne, barwne ilustracje przedstawiające Whitney.

 

Film ukazuje postać Whitney oczami bliskich jej rodzinie przyjaciół oraz najbliższych jej osób między innymi: braci, matki, kuzynów, męża. Mimo, iż dokument ten jest autoryzowany przez rodzinę Artystki, to jest on pozbawiony przesadnego lukru. Tak, jak od początku chcieli producenci i reżyser: ażeby nie był kolejną cukierkowatą laurką gwiazdy.

 

Ocena książki: dobra (6/10)
Ocena filmu: dobry (7/10)

Teraz czytam

Vogue Polska, nr 21/listopad 2019
Redakcja Magazynu Vogue Polska
Przeczytane:: 54/272 stron
Albatrosy, mewy i fregaty...
Stanisław Bernatt
Przeczytane:: 19/61 stron
Nawałnica mieczy: Krew i złoto
George R.R. Martin, Michał Jakuszewski
Przeczytane:: 45/640 stron
Sztuka kochania
Michalina Wisłocka
Przeczytane:: 245/384 stron
Pismo. Magazyn opinii, nr 8 / sierpień 2018
praca zbiorowa
Przeczytane:: 76/96 stron
Pożądanie mieszka w szafie
Piotr Adamczyk
Przeczytane:: 20 %
Zakonnice odchodzą po cichu
Marta Abramowicz
Narrenturm
Andrzej Sapkowski
Przeczytane:: 948/1500 minut
Charaktery 12 (251) / grudzień 2017
Redakcja miesięcznika Charaktery
Przeczytane:: 40/132 stron
Twarze Marilyn Monroe
Sarah Churchwell, Robert Waliś
Przeczytane:: 42/464 stron