Booka

Miłośniczka dobrych książek, filmów i muzycznych dźwięków (jazz, blues, R&B, soul, rock, progressive rock, rock 'n' roll).

Zainteresowanych zapraszam do obserwowania mojego profilu.

 

Diabelski pająk

Diabelski pająk - praca zbiorowa

Diabelski pająk, który zamieszkuje tereny Japonii, to bohater kolejnego tomu "owadziej serii". Tym razem mamy omówione najważniejsze gatunki pająków. Możemy poznać między innymi jego budowę, sposób rozmnażania, umiejscowienie na mapie świata, najważniejszych wrogów, ciekawostki oraz najbardziej powszechne wierzenia w kulturze.

 

Książeczka podzielona jest na parę niedługich rozdziałów, które omawiają kolejne rzeczy.

Skorpion złoty

Skorpion złoty - praca zbiorowa

Bohaterem pierwszego numeru tej niepozornej książeczki z serii opisującej owady, pajęczaki i robaki świata jest skorpion złoty. Na piętnastu stronach broszurki czytelnik dowie się między innymi: jak wygląda budowa ciała skorpiona, pozna różne gatunki, ich charakterystykę, głównych wrogów, ofiary oraz umiejscowienie na mapie świata. Oprócz tego możemy przeczytać kilka ciekawostek, sposób rozmnażania, jak wygląda u nich okres godowy oraz jak były postrzegane w mitach przez starożytnych Egipcjan.

Książeczka podzielona jest na parę niedługich rozdziałów, które omawiają kolejne rzeczy.

Billy Summers

Billy Summers - Stephen King, Tomasz Wilusz

”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwrotu akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to m w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.

W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał.
"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwroty akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to ma w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.

W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał oraz ma dobre zakończenie.

"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwroty akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to ma w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.
W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał oraz ma dobre zakończenie.

"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwrotu akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to m w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.

W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał.
"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwroty akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to ma w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.
W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał oraz ma dobre zakończenie.

"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.”Billy Summers" jest powieścią sensacyjną i kryminałem w jednym. Nie ma w sobie nic z horroru ani typowych dla Kinga elementów fantasy. Troszeczkę przypomina "Misery" ale w małym procencie.
Zaczynamy od poznania głównego, tytułowego bohatera. Summers jest płatnym zabójcą i mimo, iż właśnie ma zamiar skończyć ze swoim dotychczasowym zajęciem, przyjmuje ostatnie zlecenie.

Książkę czyta się jednym tchem i nawet nie czuć jej gabarytów. Kolejne strony wchodzą jedna po drugiej. Ani się obejrzeć a już jest 200, potem 300 stron... King stworzył ciekawy świat i intrygujące postaci, zwroty akcji. Choć fabuła tej powieści nie jest specjalnie odkrywcza, to ma w sobie coś, co nie każe od niej odchodzić.
W mojej ocenie ta powieść jest bardzo dobra. Nie tylko za to, że się ją szybko czyta. Także za to, że niesie ze sobą pewien morał oraz ma dobre zakończenie.

"Billy Summers" to książka o złych ludziach, szukaniu własnego "ja" i dziwnej przyjaźni. Jest lekturą, podczas której można się złapać na kibicowaniu głównemu bohaterowi, a niekiedy nawet na współczuciu. King niewątpliwie zagrał na emocjach czytelnika, co według mnie nie obniża powieści oceny.

Poznajemy tu paru różnych bohaterów i jedngo w trzech osobach, a mimo to nie dało się pogubić w tym rozgardiaszu, co już mi się niegdyś zdarzyło przy powieści tego Autora. Dostrzegam przekaz, mimo iż książka miała być dobrą rozrywką. A u Kinga przy ostatnio przeczytanych "Panu Mercedesie" i "Znalezione nie kradzione" miałam tylko rozrywkę i nic ponadto.

Tytuł jak najbardziej polecam.

Czerwone gardło

Czerwone Gardło   ( Audiobook  MP3) - Jo Nesbo

CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 3)

 

Trzeci tom cyklu podobał mi się momentami. Historia zaczęła mnie wciągać dopiero około siedemnastego - osiemnastego rozdziału. Ciekawym zaczął być temat tajemnic z przeszłości. Później znowu zaczęło być nudno. Zaintrygowały mnie medyczne opisy choroby psychicznej. I już sprawa zaczęła się wyjaśniać, kiedy nastąpiła ciągnąca się w nieskończoność końcówka, która miała za zadanie wyjaśnić wszystko.

 

Ten tom zapowiadał się nteresująco i mógł takim być (zwłaszcza dzięki retrospekcjom, gdzie Autor przenosi czytelnika do czasów drugiej wojny światowej). Niestety zabiły go dłużyzny.

Karaluchy

Karaluchy - Nesbø, Iwona Zimnicka

CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 2)

 

Po lekturze bardzo słabego "Człowieka nietoperza" przyszedł czas na zmierzenie się z tomem drugim. Podeszłam do niego z rezerwą, mając w pamięci poprzednie "wrażenia". Nawet mile się zaskoczyłam, i choć "Karaluchy" nie są tak dobre jak "Pierwszy śnieg", to jednak fabułę mają lepszą od pierwszego tomu.

 

Harry Hole tym razem odbywa podróż do Bangkoku w Tajlandii, mając za zadanie wytropienie zabójcy norweskiego ambasadora. Podejmując się tego zadania napotyka na kilka tajemnic. Jest klimat, są wyraziście nakreślone postaci. Mamy też niezłą intrygę, ciekawą fabułę. Dodatkowym plusem wersji audiobooka jest fakt, iż jest on nagrany w formie słuchowiska. Zatem, zamiast tradycyjnego lektora, mamy tu paru znanych polskich aktorów. Interpretacja postaci, ich charakterów/osobowości w wykonaniu między innymi: Borysa Szyca, Bogusława Lindy, Roberta Więckiewicza, Izabeli Kuny, Danuty Stenki czy też Łukasza Simlata, dodaje całości "smaczku".

 

Gdybym miała oceniać sam audiobook uznałabym go z dobry, ale oceniając książkę za treść, na którą oprócz wspomnianej niezłej fabuły składają się też: ogólne wrażenie oraz trochę rozczarowujące zakończenie intrygi, książkę uznaję za przeciętną. Jest lepiej niż przy pierwszym tomie, bo tu chociaż o początku coś się dzieje, a akcja idzie we właściwym kierunku: czyli mamy morderstwo, jest dochodzenie, po drodze parę tajemnic i zakończenie. Bez nagromadzenia niepotrzebnych, nudnych wątków pobocznych. Jednakże szału nie ma. To jeszcze nie jest to COŚ.

Sen

Sen - Lisa McMann

CYKL: "SEN" (TOM 1)

Wyobraźmy sobie, że możemy śnić sny innych ludzi. Intrygująca perspektywa ale też przerażająca. Właśnie tak czuje się główna bohaterka książki "Sen". Janie Hannagan jest z pozoru zwykłą nastolatką. Z pozoru, gdyż jej normalność kończy się w momencie kiedy ktoś, kto znajduje się w tym samym pomieszczeniu, co ona zaczyna śnić... Wówczas Janie automatycznie "wchodzi do snu" osoby śniącej i przeżywa wydarzenia tak, jakby działy się realnie. Pół biedy, jeśli śniący śnią o czymś dobrym lub przyjemnym, gorzej gdy są to koszmary, bądź rzeczy, o których nie chcieliby nikomu powiedzieć w realnym świecie...

Główna bohaterka przez większość książki zmaga się ze swoim niezwykłym darem, który jest dla niej dużym ciężarem. W końcu postanawia go opanować. Z pomocą książek oraz przyjaciół (m.in. chłopaka ze szkoły - Cabel'a) uczy się kontrolowania snów.

Książka Lisy McMann należy do literatury młodzieżowej. Jest to więc lekkie fantasy, które szybko się czyta.
Najprawdopodobniej byłabym urzeczona tą książką, gdybym ją przeczytała mając lat "naście". Szkoda, że nie trafiłam na nią wcześniej, może wówczas chętniej weszłabym w świat fantasy. Czytając ją dzisiaj uznaję jako tytuł niezły i nic ponad to.

Jednakże polecam tą pozycję nastolatkom, którzy chcą odpocząć od wampirów, a lubią fantasy lub tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym gatunkiem.

Człowiek nietoperz

Człowiek - Nietoperz - Jo Nesbo, Iwona Zimnicka, Mariusz Bonaszewski

CYKL: "HARRY HOLE" (TOM 1)

Cykl "Harry Hole" był mi do tej pory znany za sprawą dobrego siódmego tomu "Pierwszy śnieg". Tym większe jest moje rozczarowanie i zdziwienie zarazem, gdy pierwszy tom tego słynnego już cyklu Jo Nesbo, okazuje się być tak słaby.

Tłem narracji jest Australia. To tu Harry Hole wyjeżdża aby podjąć się próby rozwikłania zagadki śmierci swojej siostry Inge. Aborygeni, hipisi i narkotyki to główne tematy poruszane w pierwszej części cyklu. Niestety według mnie intryga tego kryminału jest słaba, akcja poprowadzona w nudny sposób. Do tego dochodzą: dziwny, metaforyczny styl języka (jako przemyślenia głównego bohatera - Hole). Styl, który prawdopodobnie z założenia miał wybrzmiewać głębią. Przemyślenia te, lektor Mariusz Bonaszewski, czyta jakby od niechcenia, usypiająco, co w efekcie jeszcze bardziej potęgowało moją irytację

Gdybym miała zacząć cykl od tego tomu, najprawdopodobniej moja przygoda z "Harrym Hole" szybko by się zakończyła. Także gdybym miała przeczytać "Człowieka nietoperza" w formie tradycyjnej książki, a nie wysłuchała audiobooka, zapewne bardzo długo męczyłabym się z jej dokończeniem... o ile w ogóle by to nastąpiło.

Spory zawód, tym bardziej, że to początek cyklu, więc intryga w pierwszym tomie raczej odpycha, zamiast zachęcać do poznawania reszty. Dobrze, że po "Pierwszym śniegu" wiem, że dalej może być lepiej...

Świst umarłych

Świst umarłych - Graham Masterton, Anna Esden-Tempska, Roch Siemianowski

CYKL: "KATIE MAGUIRE" (TOM 9)

Dziewiąta odsłona cyklu z panią nadkomisarz Katie Maguire. Tym razem główna bohaterka będzie się mierzyć z zagadkowymi morderstwami dokonywanymi na... pracownikach samego Garda Johanna. I tak, już w pierwszym rozdziale ginie jeden z nich. Intrygujący początek, z równie intrygującym sposobem zbrodni, sprawiają, że czytelnik nabiera ochoty na więcej.

Niestety, pomimo kolejno następujących po sobie równie makabrycznych zbrodni, tytuł w mojej ocenie jest przeciętny. Dlaczego? Trup ściele się gęsto, jest niebezpiecznie, także dla samej nadkomisarz Maguire, a mimo to czuję niedosyt. Moje oczekiwania były większe. Irytował mnie obecny mężczyzna pani nadkomisarz - Connor, a pewnie jeszcze bardziej relacja, jaka się między nimi wytworzyła. Liczyłam, że następny tom będzie czymś świeżym, tymczasem znów wracamy do dobrze znanego tematu z poprzednich części: temat walk psów. Jest tu kontynuowany i, choć jest go mniej, to jednak mnie już znudził. Główna intryga ze skorumpowaną policją nie dostarczyła emocji.

Pomimo minusów, nie uważam tego tytułu za bardzo zły, gdyż naprawdę w tym cyklu bywało już gorzej. Jest mocno przeciętny.

PODSUMOWANIE CYKLU:

W ocenie ogólnej, cykl ten uważam za przeciętny. Miał dobry początek ("Białe kości"), podczas gdy nastąpiła sinusoida mniej bądź bardziej przeciętnych tytułów, które odznaczały się przeważnie wtórnością ("Upadłe anioły" (tom 2), "Siostry krwi" (tom 5) - gdzie mamy podobny motyw zemsty, podobne środowisko, a piąty tom to jakby kalka drugiego). Następnie pozycje słabsze: gdzie mamy albo kiepską intrygę ("Uznani za zmarłych" (tom 4) i Arcykrólowie Irlandii, plus kilka nawiązań do historii Irlandii, co nawet wzbudziło moje zainteresowanie), "Pogrzebani" (tom 6), który denerwuje całkowitym odejściem od głównego tematu i skupia się na czymś zupełnie innym, czy też "Czerwone światło hańby" (tom 3) z oklepanym tematem sutenerstwa i "Tańczące martwe dziewczynki" (tom 8) z pożarem w szkole tańca, który rozbudza nadzieję na więcej - gdy to "więcej" nie nadchodzi.

Według mnie na dziewięć przeczytanych (wysłuchanych w formie audiobooków) tytułów, tylko dwa zasługują na słowa uznania: tom pierwszy "Białe kości" i tom siódmy "Martwi za życia". W obu tych częściach mamy bardzo podobny klimat: zbrodniarza szaleńca, znęcającego się nad swoimi ofiarami z czysto innych pobudek niż zemsta. Owszem w niemal wszystkich tomach mamy morderców, którzy mniej lub bardziej znęcają się nad ofiarami, bo warto wspomnieć chociażby makabryczne zbrodnie w "Siostrach krwi", aczkolwiek tomy 1 i 7 mają w sobie coś zgoła innego - czyste szaleństwo, które jest podyktowane albo kierowaniem się chęcią odprawienia magicznego rytuału, albo chęcią zysku. Do tego dochodzi towarzyszące czytelnikowi odczucie zniesmaczenia połączone z zainteresowaniem i przemożną chęcią szybkiego dowiedzenia się: "co będzie dalej"? I obu tym odczuciom w pewnym momencie towarzyszy powracające pytanie: "WTF? Gdzie ja jestem? Co ja czytam?" Szkoda, że inne tytuły w cyklu nie są choć trochę zbliżone do tych najlepszych. Widocznie tak miało być, że miało być nierówno i tak jest.

Tańczące martwe dziewczynki

Tańczące martwe dziewczynki - Graham Masterton, Roch Siemianowski, Paweł Korombel

CYKL: "KATIE MAGUIRE" (TOM 8)

Po dobrych - na miarę pierwszego tomu - "Martwych za życia", przyszedł czas na obniżenie lotów. Jakże znane już dla tego cyklu obniżenie lotów.
Ósmy tom cyklu rozpoczyna się wielkim i trudnym do opanowania pożarem w studiu tańca. Ten główny wątek, na którym opiera się całość thrillera, według mnie jest niestety słaby.

Książka nie jest nudna ale nawet pośród tych z cyklu, które uznałam za przeciętne, nie wybija się ponad tamte.
Tytuł ujdzie, gdyż były słabsze, aczkolwiek liczyłam na więcej.

Martwi za życia

Martwi za życia - Graham Masterton, Anna Dobrzańska, Roch Siemianowski

CYKL: " KATIE MAGUIRE" (TOM 7)

Siódmy tom przełamał złą passę tego cyklu. Mamy szalonego seryjnego porywacza, który znęca się nad swoimi ofiarami i przyświeca mu jeszcze bardziej szalony cel. Tytuł ten bardzo mi przypomina pierwszy tom z cyklu "Białe kości", a wspólnym mianownikiem są właśnie tajemnicze porwania ze szczególnym okrucieństwem w następstwie. Choć w pierwszym tomie okrucieństwo było tym większe. Tu dodatkowo mamy nieprzyjemne opisy tortur dokonywanych na zwierzętach.

Można tu też dostrzec pozytywny aspekt jeśli chodzi o wielowątkowość. W poprzednich tomach mieliśmy kilka wątków, ale miały tendencję do niespójności. Zwłaszcza w poprzednim - szóstym tomie. Tutaj natomiast, wszystkie wątki ładnie łączą się w jedną logiczną całość. Z czasem nawet tytuł nabiera mocnego sensu.

Według mnie ten tom dorównuje pierwszemu. Książkę oceniam jako dobrą. Szkoda tylko, że trzeba było czekać aż sześć kolejnych części, żeby móc to stwierdzić.

Pogrzebani

Pogrzebani - Graham Masterton, Grzegorz Kołodziejczyk, Roch Siemianowski

CYKL: " KATIE MAGUIRE" (TOM 6)

Szósty tom cyklu ma mocny początek. Pod podłogą jednego z domów zostają znalezione zwłoki pewnej rodziny. Wiele lat temu zniknęli i nikt nie miał o nich żadnych wieści. Zagadkę tajemniczego zaginięcia i zamordowania tej rodziny będzie próbowała rozwikłać nadkomisarz Katie Maguire. Z tym, że... No właśnie.

Ten, jak mogłoby się wydawać - główny temat książki, zostaje przyćmiony innym tematem. Dla Katie znacznie ważniejszą sprawą do rozwiązania staje się inna, która zdominuje szósty tom cyklu. I, o ile jestem w stanie zrozumieć taki zabieg (dwie równoległe sprawy, co mogłoby być ciekawe), o tyle nie pojmuję, jak można było rzucić intrygujący temat już w pierwszym rozdziale i podsycić apetyt na więcej i praktycznie zapomnieć o tym na parę rozdziałów. Jak można było powracać do tematu tylko od czasu do czasu, tak jakby był bardzo pomniejszy i prowadzić książkę tak, by to właśnie tamta - zdawałoby się poboczna sprawa - była głównym tematem książki? Dodam, że nawet opis tego tytułu sugeruje inny temat tego kryminału...

Znajdziemy tu parę brutalnych opisów. Katie Maguire i jej prywatne problemy nie znikają - wręcz przeciwnie stają się mega ważne. A ja po wysłuchaniu ostatnich rozdziałów czuję bardzo duży niedosyt.

Oceniam ten tytuł jako słaby, bo słabe jest to, co Autor zrobił. Słabe jest poprowadzenie akcji książki na zupełnie inne tory, niż te, które były zamierzone na początku. Tak nie było nawet w tych częściach cyklu, które oceniałam jako przeciętne i mocno przeciętne. Mam nadzieję, że taka wpadka zdarzyła się tylko w tym tomie, a następne będą już dotyczyły tego, czego mają dotyczyć.

Siostry krwi

Siostry krwi - Graham Masterton, Grzegorz Kołodziejczyk, Roch Siemianowski

CYKL: "KATIE MAGUIRE" (TOM 5)

Piąty tom cyklu. Tym razem w irlandzkim mieście Cork dochodzi do zbrodni dokonywanych na siostrach zakonnych. Masterton powraca do motywu zemsty ukazując zbrodnie, których podwaliny mają miejsce w tajemnicy sprzed dziesiątków lat.

Ciekawy temat, trochę przypominający ten z tomu drugiego "Upadłe anioły", gdzie również na podwalinach zemsty ginęli księża. "Smaczku" tej części cyklu, dodaje tajemnica sięgająca kilkudziesięciu lat. Wysłuchałam tej części z zainteresowaniem, choć chwilami niektóre sytuacje i czyny wydają się być dziwne (zwłaszcza kiedy już ma się pewność kim jest morderca).

Rozczarowaniem natomiast jest zakończenie. I patrząc na poprzednie części można stwierdzić, że Masterton w owym cyklu wziął sobie na cel aby wszystkie kończyły się właśnie tak, jak się kończą.

Uznani za zmarłych

Uznani za zmarłych - Graham Masterton

CYKL: "KATIE MAGUIRE" (TOM 4)

 

Katie Maguire zajmuje się zagadkowym morderstwem piekarza, którego głowę znaleziono upieczoną w torcie weselnym. Intrygująco zapowiadający się początek, zapowiada ciekawy tom. Wówczas z czasem na "scenę wkraczają" Arcykrólowie Irlandii...

 

W przeciwieństwie do dwóch poprzednich tomów, w czwartym nie dopatrzyłam się motywu zemsty jako takiego. Interesująco zrobiło się około czterdziestego trzeciego rozdziału (na pięćdziesiąt wszystkich), kiedy to Katie rozmawia ze swoim ojcem o przeszłości...

 

Życie prywatne Pani Nadkomisarz Maguire gmatwa się coraz to bardziej, a ja zabieram się za tom piąty, z nadzieją na ciekawszą zagadkę kryminalną.

Czerwone światło hańby

Czerwone światło hańby - Graham Masterton, Grzegorz Kołodziejczyk, Roch Siemianowski

CYKL: "KATIE MAGUIRE" (TOM 3)

W trzecim tomie z cyklu, nadkomisarz Katie Maguire musi zmierzyć się z seryjnym mordercą mężczyzn, którzy parają się profesją sutenera.

Początek trzeciego tomu jest ciekawy, z czasem jednak - gdy pojawiają się kolejne ofiary - książka staje się przewidywalna. Zakończenie jest średnie. Spodziewałam się, zwłaszcza po interesującym początku, że ta część będzie przynajmniej tak dobra, jak pierwszy tom. Jednak poziomem dorównuje drugiej części przygód nadkomisarz Maguire.

Tak, jak poprzednie części wysłuchałam w formie audiobooka. Jest to przeciętny kryminał o przewidywalnej fabule, stylem i konwencją przypominający dwie poprzednie. Nienajgorszy, choć oczekiwania wobec tego tytułu były większe.

Barbie. The Icon

Barbie. The Icon - Massimiliano Capella

Massimiliano Capella stworzył książkę "Barbie. The Icon", którą śmiało można określić jako ciekawe kompendium wiedzy o najsłynniejszej lalce świata. Jest zbiorem faktów "w pigułce", także dzięki dodaniu kalendarium (gdzie uwzględniono najważniejsze daty) oraz liczne ciekawostki.

Książkę rozpoczyna krótki przegląd najważniejszych zmian, jakie zachodziły w czasie kolejnych ewolucji Barbie. I tak, począwszy od 1959 roku i narodzin pierwszego modelu "Teen-Age Fashion Model Barbie Doll", poprzez kolejne, jakimi były:
- "Brunette Bubblecut Barbie Doll" (1962),
- "Miss Barbie Doll" (1964),
- "Twist 'n' Turn Barbie Doll" (1967) - będąca pierwszą lalką ze skrętną talią,
- "Malibu Barbie Doll" (1971),
- "Superstar Barbie Doll" (1977),
- "Rocker Barbie Doll" (1986),
- "Totally Hair Barbie Doll" (1992),
- "Generation Girl Barbie Doll" (1999),
- "Jewel Girl Barbie Doll" (2000),
- "Fashionistas Barbie Doll" (2010),
- "Fashionistas Curvy Barbie Doll" (2016).

W dalszej części książki mamy grupę tematyczną, gdzie omówiono powyższe serie lalek i wzbogacono je o ukazanie wielu innych wychodzących kolejno w tych latach typów i podtypów lalek. Mamy więc rozdziały zatytułowane kolejnymi latami: "Lata sześćdziesiąte", "Lata siedemdziesiąte" i tak dalej aż do rozdziału "Nowe milenium". Grupa zawierająca te rozdziały najlepiej pokazuje ponadczasowość lalki Barbie, a dzięki umieszczeniu informacji dotyczących ważnych wydarzeń na świecie, akcji społecznych i charytatywnych - czytelnik może udać się w podróż w czasie przez kolejne dziesięciolecia. To tutaj najlepiej widać jak wyglądała ewolucja lalki, jej stylu, sylwetki, wyglądu na przestrzeni ponad pięćdziesięciu lat. Tu też można zauważyć, że Barbie jest inspiracją, odzwierciedleniem estetycznych i kulturowych przeobrażeń na świecie.

Czytelnik może przyjrzeć się poszczególnym słynnym sukniom Barbie (suknia "Spotlight", "Red Flare", "Black Magic Ensemble", oraz suknie inspirowane malarstwem w serii lalek "Barbie Artist Doll" - czyli "Water Lily" (Monet), "Sunflower" (Van Gogh) i "Reflections of Light" (Renoir).
Omówiono też słynne typy kreacji Barbie: między innymi kreacja "Intrigue", "Jump Into Lace", "Evening Splendor", "Roman Holiday", "Gay Parisienne", "Easter Parade", "Plantation Belle", "Sweater Girl", "Enchanted Evening" i garsonka "Commuter Set". Są to kreacje, które były inspirowane kulturą i stylem obecnym w realnym świecie, a także projekty dla trzech kolekcjonerskich typów Barbie wykonane przez słynnych, topowych kreatorów mody: Escada, Ralph Lauren i Calvin Klein.

Już w tej grupie zaczęto omawiać po krótce poszczególne ważne w historii Barbie serie, między innymi:
- serię lalek "Hollywood Legends" (i inaugurującą ją Barbie Scarlett O'Hara-Vivien Leigh),
- serię lalek "Silkstone Barbie Dolls" nawiązujące makijażem, rysami twarzy i elegancją do modelu "Teen-Age Fashion Model" - pierwszej lalki z 1959 roku
- serię "Dolls of the World Collection", gdzie Barbie występuje w wielu odmianach rasowych wraz z charakterystycznym dla danej grupy etnicznej/danego kraju strojami,
- serię "Barbie and the Rockers",
- serię "My Scene Barbie" z nieproporcjonalnie dużą głową w stosunku do reszty ciała i dużymi stopami,
- serię "Barbie &Co.",
- serię "Fashion Fever Barbie",
- serię "Barbie Basics".

Następna grupa tematyczna "Barbara Millicent Roberts", to rozdziały poświęcone historii narodzin pierwszej lalki Barbie, przedstawienie postaci jej pomysłodawczyni Ruth Handler. To tu znajdziemy interesujące ciekawostki, ważne daty i ukazanie "Barbie w liczbach". Dowiemy się, komu zawdzięcza swoje imię Barbie oraz jak powstała firma Mattel i skąd wziął się pomysł na nazwę firmy.

W następnej grupie - "Ikona stylu", Autor omawia styl Barbie w poszczególnych seriach, jej garderobę, uczesanie i tym podobne, wskazując tym samym na różnice w każdej następnej serii. A także przedstawia ważne kolekcje Barbie: kolekcje lalek "Bob Mackie" i "Byron Lars".
Także tutaj znajdziemy rozdział poświęcony krótkiemu pokazaniu jak wygląda proces produkcyjny potrzebny do stworzenia Barbie, a także rozdział "Rodzina", gdzie mamy więcej informacji na temat Kena oraz sióstr, przyjaciół i zwierząt Barbie.
Rozdział "Kariera" jest szybkim przeglądem wszystkich zawodów Barbie.

W ostatniej grupie, zatytułowanej "Forever Superstar" możemy przyjrzeć się kolejnym wcieleniom Barbie, do których stworzenia przyczyniły się: kino (na przykład Barbie Bella ze "Zmierzchu"), znane celebrities ze świata muzyki (Barbie Jennifer Lopez, Cher lub Diana Ross), ważne postacie historyczne (Kleopatra, Margaret Thtacher).

Książka ma sporo plusów. Od strony technicznej: dobrej jakości papier (wewnątrz), twarda oprawa i duży format książki - dodają ogólnego dobrego wrażenia. Od strony wizualnej: ogromną zaletą są ładne, barwne, wyraziste zdjęcia.
Od strony merytorycznej: niewątpliwie książka jest bardzo dobrym ukazaniem tej kultowej już lalki jako zabawki ponadczasowej, ikony stylu.

Jednakże, pomimo moich zachwytów i wysokiej ocenie ogólnej, dopatrzyłam się minusów. Pierwszy i najistotniejszy to fakt, iż w tekście występują dość liczne powtórzenia tych samych zagadnień, które już wcześniej wspomniano (i to nie raz, a kilka razy o tym samym). O ile jest to zrozumiałe po pierwszym ukazaniu ogólnym tematu, kiedy w dalszej części książki Autor poszerza o bardziej szczegółowe zagadnienia, o tyle irytujące jest to w momencie, gdy czytelnik pod koniec książki uświadamia sobie, że właśnie "n-ty" raz czyta o tym samym.
Drugi minus: brak lakierowanej okładki, zamiast tego okładka jest wykonana z papieru, który może łatwo się pobrudzić.

"Barbie. The Icon" uznaję jako tytuł bardzo dobry i wędruje na listę książek ulubionych. Myślę, że nie raz jeszcze do niej wrócę, choćby dla fotografii, bądź aby przyjrzeć się poszczególnym seriom Barbie.

Polecam.

Woła mnie ciemność

Woła mnie ciemność - Agata Suchocka

CYKL: "DAJĘ CI WIECZNOŚĆ" (TOM 1)

"Woła mnie ciemność" to podobno horror o wampirach homoseksualistach. Bogaty w tajemnice i erotyczne opisy. Tychże opisów tak dużo nie ma. Brutalności charakterystycznej dla horroru nie dopatrzyłam się. Raczej jest to kiepski thriller o przewidywalnej fabule, dla miłośników literatury LGBT.

Książkę wysłuchałam w formie audiobooka i może i lepiej, bo nie wiem czy bym tak szybko przeczytała normalny tekst, gdzie w kółko są te same powtarzające się schematy, natomiast główna tajemnica szybko przestaje szokować. Nie czuję się zawiedziona, bo też nie miałam większych oczekiwań po tym tytule.
Książka ani ziębi, ani grzeje.

Teraz czytam

Zimny dzień w Raju
Steve Hamilton
Przeczytane:: 49/240 stron
Trzeci klucz
Jo Nesbo, Iwona Zimnicka, Tadeusz Falana
Miasto Ł.
Tomasz Piątek
Przeczytane:: 16/160 stron
#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek
Marta Krupińska
Przeczytane:: 44/288 stron
Vogue Polska, nr 35-36/styczeń-luty 2021
Redakcja Magazynu Vogue Polska
Przeczytane:: 24/240 stron
Vogue (USA), November 2020
Redakcja Magazynu Vogue Polska
Przeczytane:: 68/120 stron
Czerwona siostra
Mark Lawrence, Michał Jakuszewski
Przeczytane:: 402/608 stron
Polowanie na klienta : jak nami manipulują producenci i sprzedawcy : 45 sztuczek i tricków
Andrzej Kondej
Stulecie Winnych
Ałbena Grabowska-Grzyb
Przeczytane:: 83/672 stron
Boży bojownicy
Andrzej Sapkowski
Przeczytane:: 128/1411 minut